Nawet po 30 tyg musisz uwazać bo moża sobie wywołać np przedwczesny poród. Ciąża to ciąża. Ja urodzilam w 27 tyg ciazy z waga 700 g dzis mala waza 3700 mimo 6 mies ale przezyla i juz
Bo jak Ty masz 5tc + 3 dni to wychodzi, że 6ty tydzień Ci leci a w tym tyg. faktycznie serduszko powinno być raczej. Ja dla spokoju poszłam bym do innego ginekologa albo fakycznie tą betę zrób.
Witam! Mam dylemacik i wiem,że mi pomożecie.Otóż czy warto robić USG 3D na przełomie 29-31 tyg?W jednym z ośrodków medycznych w moim mieście właśnie zakupiono super sprzęcior.Badanie 150zł wraz z nagraniem.Robi to jeden z najlepszych
Poród był w maju, siostra odczuwa jego bolesne skutki do dziś i będzie prawdopodobnie do końca życia, szczególnie przy @. Jeśli chodzi o znieczulenie, to mojej sąsiadce w "super prywatnej klinice"(poród jedyne 4,5 tyś.), tak zaaplikowali leki, że nic nie czuła, przydusiła dziecko, dziecko wyciągnięto jakimiś szczypcami i
Witam mam pytanko do dziewczyn które miały bądż mają ową sytuację. Otóż jestem w 28 tyg. ciąży i będąc wczoraj u lekarza dowiedziałam się że mój dzidzia ma polożenie miednicowe
Reply mamazpowolania.pl 01-02-2018 at 14:58. Przypomniało mi się, jak w pierwszej ciąży, pojechałam do szpitala na KTG w dniu terminu. Lekarka po zbadaniu mnie, powiedziała, że na razie nic się nie dzieje, ale żebym się nie przejmowała, wróciła do domu, umyła okna sobie i sąsiadom i przeszła się na spacer.
fragment z książki Tracy Hogg “Język niemowląt”: Przeżywalność noworodków przedterminowych Tygodnie liczone od OM: 23 tyg. 10-35% 24 tyg. 40-70% 25 tyg. 50-80% 26 tyg. 80-90 % 27 tyg. ponad 90% 30 tyg. 95% 34 tyg. ponad 98% Szanse przeżycia rosną w tempie 3-4% na dzień między 23 i 24 tyg. oraz 2-3% na dzień między 24 i 26 tyg
IbHf. Jestem w 30 tyg ciąży . Od 28 tyg pani dr stwierdziła że dziecko jest za małe na swój wiek ciążowy (o około 2 tyg, miało tydzień temu koło 900g) Zbadano przepływy, zrobiono ktg i wszystko jest w normie. Co może być powodem tego że maluszek nie rośnie i czy powinnam się martwić? KOBIETA, 22 LAT ponad rok temu Ginekologia Ciąża
Najważniejszym pomiarem w USG III trymestru jest pomiar przewidywanej masy płodu. Najbardziej niebezpieczną diagnozą jest hipotrofia płodu. Na wstępie przyznam się Wam, że jest to prawdopodobnie moje ulubione badanie USG – może to nie jest tak do końca „poprawnie” tak mówić – bo przecież nie powinnam jednego badania lubić bardziej niż drugiego… ale szczerze, myślałam o tym i nie widzę w gruncie rzeczy w tym stwierdzeniu nic złego. Z resztą wiem, że wiele moich koleżanek i kolegów z pracy ma tak samo. Nie znaczy to przecież, że inne badania wykonuje się mniej sumiennie lub mniej dokładnie – ale tak samo jak triatlonista może preferować bieg nad pływaniem tak i jest z badaniem USG – ale zrobiłam dygresję… co? Dlaczego to badanie tak bardzo lubię, oto jest pytanie. Jest kilku powodów: Jest to badanie, którym można sprawić ogromną przyjemność rodzicom – zazwyczaj to właśnie podczas tego badania robimy najładniejsze pamiątkowe zdjęcia (niby nic ważnego, ale uwierzcie mi, że uśmiech i szczęście moich pacjenteczek jest dla mnie bardzo ważny).Jest to niezwykle ważne badanie – które może wykryć wiele problemów ciążowych – które realnie możemy leczyć lub wdrożyć postępowanie, które poprawi rokowanie dla dziec to badanie zazwyczaj dość proste – 90% dzieci leży w podobnej pozycji a ruchy głowicą USG są przy takiej pozycji niczym automatyzm – przy sprzyjających warunkach (typowa pozycja płodu, odpowiednia ilość płynu owodniowego i masa ciała pacjentki w normie) badanie to jest dla mnie wręcz uwaga relaksujące. Ten trzeci podpunkt jest może dość „dziwny” – ale pamiętam dość dokładnie rozmowę z jednym z moich kolegów z pracy. Pewnego dnia, miał 7-godzinną, bardzo poważną operację – pierwotnie ona miała trwać 2 godziny, ale były komplikacje. 7 godzin bez picia, jedzenia, 7 godzin stania – no nic prostego. Operacja zakończyła się dobrze – ale ten „biedny” kolega popołudniu miał jak zwykle pacjentki w przychodni zapisane na badania USG. Kolejnego dnia pytam go: – „Jak Ty dałeś radę jeszcze robić te badania po tak ciężkiej operacji?” – „Nicola wyobraź sobie, że miałem wczoraj same III trymestry, fart nie z tej planety. – odpowiedział”. Przeciętny człowiek nie wie, że badanie to dla wielu lekarzy rzeczywiście przyjemność – ja zrozumiałam jego słowa od razu bo mam podobnie. Teraz pewnie część z Was sobie myśli – skoro oni tak lubią to badanie to pewnie jest proste i może je wykonać każdy ginekolog. W pewnym sensie tak jest… ale nie do końca. Kto może wykonywać USG III trymestru? Technicznie rzecz biorąc badanie USG III trymestru – czyli to które jest zalecane według większości towarzystw naukowych oraz naszego rodzimego NFZ-tu pomiędzy 28. – 32. tygodniem ciąży – może wykonać każdy lekarz – który potrafi wykonywać USG. To nie jest takie oczywiste – i nie każdy ginekolog jest specjalistą od USG – kilka razy Wam o tym pisałam. Jednak, rzeczywiście do badania USG III trymestru – nie trzeba mieć specjalnych certyfikatów jak do badania w I trymestrze z oceną ryzyka (certyfikat Fetal Medicine Foundation lub certyfikat PTGiP) Jednak, by badanie to wykonać zgodnie „ze sztuką” oraz obecną wiedzą medyczną, trzeba mieć odpowiednie umiejętności oraz sprzęt. A przez sprzęt nie mam nawet na myśli samego aparatu USG – akurat do USG III trymestru, gdy dziecko jest już dość duże i waży około półtora kilograma, większość starszych aparatów USG będzie odpowiednie. Opis USG III trymestru Niestety wciąż większość kobiet w Polsce (nie będę się wypowiadać o innych krajach, bo nie wiem) – ma badania USG z II i III trymestru opisywane na zasadzie: obwód głowy (HC) – 31 tyg. 3 dni,obwód brzucha (AC) – 32 tyg. 5 dni,długość kości udowej (FL) – 30 tyg. 1 dzień,przewidywana masa płodu (EFW) – 31 tyg. 4 dni. Takie opisywanie jest niezalecane od wielu lat i szczerze nic nam lekarzom nie mówi. Ja mimo, że uważam się za osobę dość obeznaną w medycynie prenatalnej – nie potrafię wam na podstawie tych wyników powiedzieć, czy dziecko jest za duże, za małe czy może w ogóle ma jakąś asymetryczną dysproporcje wzrastania. Jeżeli przychodzi do mnie do przychodni lub (częściej) na izbę przyjęć szpitala pacjentka, z takim wynikiem – to pierwsze co robię to wykonuje ponownie USG i opisuje wynik na siatkach PERCENTYLOWYCH. Tylko interpretacja pomiarów na siatkach percentylowych może nam dać rzeczywisty obraz czy dzieciątko dobrze rośnie. A właśnie ta ocena wzrastania płodu jest w tym badanie USG III trymestru – NAJWAŻNIEJSZA! Dodatkowy problem z takim „tygodniowym” opisywaniem wyniku jest taki – że prowadzi do bardzo dużych obaw u rodziców… – „Tomek, z naszym synkiem jest coś nie tak – on ma nogę o dwa tygodnie za krótką względem brzuszka – strasznie się martwię, czytałam, że krótkie nogi to objaw zespołu Downa”. – zadają pytania. Zakładam się, że połowa z Was, która dostała wynik „w tygodniach” zaczęła panikować i się martwić, dlaczego Wasze dziecko nie jest „symetryczne” tylko każdy pomiar ma inny wiek. No właśnie! A te pomiary nie mają innego wieku! Przecież to jest oczywiste, że nóżka dziecka ma taki sam wiek ciążowy jak główka dziecka… czyż nie? Jedynie co to możemy powiedzieć – główka rośnie na 50 percentylu – idealnie dla wieku ciążowego, nóżka jest na 25 percentylu dla wieku ciążowego i jest to (absolutnie) w granicach normy. Jeżeli dostalibyście wynik na siatkach centylowych – to ani Wasz lekarz, ani Wy nie mielibyście zamętu w głowie. Interpretacja jest prosta – pomiary – powinny znajdować się pomiędzy 10 a 90 percentylem dla podanego wieku ciążowego. Interpretacje w percentylach (automatycznie) wykonują tylko dwa (dość drogie) oprogramowania – kosztują po parę tysięcy euro i dlatego nie każdy gabinet może sobie na nie pozwolić. Jest to dla mnie zrozumiałe. Są jednak na to dwa rozwiązania: Jeżeli lekarz ginekolog nie posiada takiego oprogramowania ale posiada umiejętności oraz aparat USG to może wykonać przeliczenia na percentyle za pomocą kilku stron internetowych. Są specjalne kalkulatory do obliczenia percentyli na przykład na stronie lub FMF BARCELONA – takie przeliczenie zajmuje do 10 minut. Alternatywą jest – skierowanie pacjentki do innego lekarza, który specjalizacje się w USG i posiada w gabinecie odpowiednie oprogramowanie. Więc jeżeli lekarz kieruje Was na „główne” USG do kogoś innego – to szczerze super! To znaczy, że macie lekarza, który o Was dba i chce abyście mieli zrobione badanie na wysokim poziomie. (Piszę to dlatego, że czasami dostaje wiadomości typu „Mój lekarz jest dziwny, nie robi mi USG tylko wysyła do swojego kolegi” – dla mnie to świadczy o tym, że macie lekarza, który chce dla was dobrze. Nie znaczy to jednak oczywiście, że nie ma lekarzy, którzy kompleksowo prowadzą ciążę łącznie z USG, jeżeli posiadają odpowiednie umiejętności oraz sprzęt to bardzo dobrze). Do czego służy USG III trymestru? Najważniejszym pomiarem w tym badaniu jest niewątpliwie pomiar przewidywanej masy płodu (EFW) (jest to masa na moment badania a nie przewidywana masa przy porodzie). Ten pomiar powinien znajdować się pomiędzy 10 a 90 percentylem. Jeżeli jest mniejszy niż 10 percentyl to świadczy to o tym, że dzieciątko jest mniejsze niż oczekiwane. Makrosomia Jeżeli, jest większe niż 90 percentyl to świadczy to o tak zwanej makrosomii – może to być pierwszy objaw cukrzycy ciążowej, ale może być to też po prostu „taka uroda” dziecka – nie mniej jednak przy dużej makrosomii trzeba dostosować czas porodu (rozważyć ewentualną indukcję porodu przed terminem) a przy bardzo dużej makrosomii powyżej 4,5 kg rozważyć cesarskie cięcie zamiast porodu siłami natury. Decyzji na temat drogi porodu oraz „wiedzy” jak duże będzie dziecko przy porodzie – oczywiście nie mamy od razu z tego badania w tygodniu – ale to badanie nam mówi: ta pacjentka ma dziecko, które wzrasta w normie – nie wymaga kolejnych USG,u tej pacjentki mamy makrosomię, musimy ją zobaczyć ponownie za miesiąc i ponownie ocenić wzrastanie, a następnie zaplanować kolejne badania oraz postępowanie okołoporodowe. Hipotrofia Najbardziej niebezpieczną diagnozą w USG III trymestru – jednak nie jest makrosomia – dużo bardziej nas martwi hipotrofia płodu – czyli jak dzieciątko jest poniżej 10 percentyla (mówiąc wprost jest mniejsze niż oczekiwane); taka sytuacja może (ale nie musi) świadczyć o niewydolności łożyska. Niewydolność łożyska Jest bardzo trudna do pewnego zdiagnozowania i do samego porodu nie mamy często pewności czy wzrastanie było mniejsze niż oczekiwane bo „to dziecko tak ma” czy dlatego, że to dziecko miało niewydolne łożysko. Niestety, musimy każdą pacjentkę z hipotrofią traktować jak pacjentkę, która potencjalnie ma niewydolne łożysko i powinna być pod dużo większym medycznym nadzorem. Dlaczego? Dlatego, że niewydolność łożyska może prowadzić do bardzo poważnych powikłań w tym do kilku najpoważniejszych w całym położnictwie, czyli do: stanu przedrzucawkowego i rzucawki (bezpośredniego zagrożenia życia matki),obumarcia wewnątrzmacicznego płodu,przedwczesnego oddzielenia się łożyska. Ważne informacje Czasami pewnie słyszycie: to badanie USG w III trymestrze, nie jest takie ważne. Moja kuzynka w UK (lub w Skandynawii) wcale go nie miała, a przecież medycyna jest tam na tak wysokim poziomie. Nie chce wchodzić w duże dygresje – i polityczne „rozkminki” – ale to badanie jest niezwykle ważne, bo tylko tym badaniem USG możemy zauważyć (i uratować!) matki i dzieci, a tak poważnym powikłaniem jakim jest niewydolne łożysko. Pomiar brzucha tasiemką krawiecką – jak to się wykonuje w UK czy w Norwegii – ma tylko jedną zaletę na tym USG – jest tańszy, ale na pewno nie jest równie dokładny! (Więcej na ten temat jest też w artykule – metody oceny wzrastania płodu). Jak wiele z Was wie pracowałam w Londynie przez dwa lata pod kierownictwem prof. Nicolaidesa, największego autorytetu medycyny prenatalnej na świecie – i wiecie co… mimo, że NHS nie płacił za badanie USG III trymestru – to profesor kosztami własnej fundacji wszystkim pacjentkom, które były pod naszą opieką fundował to badanie – bo powiedział, że to, iż takie badanie nie jest standardem w cywilizowanym kraju jest skandalem i w jego jednostkach tak nie będzie. Podsumowując, w żołnierskich słowach: Badamy położenie płodu – ponad 90% dzieci na etapie 28-32 tygodnia będzie już obrócone główkowo do kanału rodnego. Jeżeli dzieciątko jest w tym badaniu ułożone miednicowo lub poprzecznie to trzeba ponowić badanie po 34 tygo ilość płynu owodniowego – normy płynu owodniowego są różne dla każdego tygodnia. Przeczytaj więcej o płynie owodniowym).Badamy położenie łożyska czy nie przoduje nad kanałem rod badamy anatomię dziecka – część wad np. wady kończyn albo wady przewodu pokarmowego mogą pojawić się dopiero w III trymestrze. Kiedy najlepiej wykonać USG III trymestru? Czy ma to znaczenie czy zrobimy je w 28. czy 32. tygodniu? Zasadniczo jest to bez znaczenia – każdy termin w tym okresie będzie dobry. Z praktycznego punktu widzenia – bliżej 28. tygodnia zazwyczaj są nieco wyraźniejsze zdjęcia, bo dziecko ma „więcej miejsca” ale za to bliżej 32. tygodnia jesteśmy w stanie wyłapać powikłania (np. oznaki niewydolności łożyska), które w 28. tygodniu u części kobiet mogą być jeszcze niewidoczne. Dlatego, jeżeli musiałabym wybrać jeden termin to poleciłabym 30. tydzień, aby obie kwestie wyważyć.
Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 120 23 KiniaKl wrote: Wiadomo w szpitalach jest inaczej z tymi kontraktami. Tu już człowiek nic nie może zrobić. A próbować chyba zawsze warto chociaż te przeżyte straty potęgują strach. I to wcale nie takie łatwe. Trzeba faktycznie dużo siły na decyzje. Czemu to takie trudne. Rok temu załatwiając wszystkie formalności z pogrzebem mówiliśmy że to nie taką imprezę mieliśmy załatwiać. Miał być chrzest a był pogrzeb. My teraz łóżeczko kupimy dopiero jak Adaś urodzi się żywy. Boimy się przed. Teraz czujemy że czas będzie się dłużył do porodu. Strach jest i chyba teraz na końcówce jeszcze większy niż wcześniej. Ja rok temu jak mąż skręcał ramkę na cmentarz dla Frania wpadłam w płacz że to powinno być łóżeczko . Był przed chwilą kurier pod drzwiami znowu stoi ramka na cmentarz , jak jestem sama w domu poranki są takie same Weronika do szkoły ,Paweł do pracy a ja coś ogarnę i łzy ....choć wiem że wszyscy o nas walczyli to mam żal do Boga :mało ci jedno moje dziecko ,które urodziłam dla ciebie ?musiałeś zabrać drugie ? Do tego ma jeszcze 2 moich dzieci których nawet nie znam płci On ma 4 ....a moje ziemskie mam jedno ....z drugiej strony powinnam Mu dziękować że mam córkę , dziękuję ale żal jest Postów: 120 23 molusia88 wrote: Doskonale Cię rozumiem, w mojej głowie też się kłębią myśli. Z jednej strony bardzo bym chciała spróbować, ale coraz bardziej się boję. Zastanawiam się czego chcę. Gdzieś z tyłu głowy mam z kolei myśli, że jak nie spróbuję to przyjdzie czas, że będę tego żałować, a wtedy będzie za późno. Chyba nic nam nie pozostaje jak kolejny raz spróbować, robiąc wszystko co w naszej mocy i liczyć, że się uda. Są przykłady dziewczyn którym się udało mieć nawet kilka dzieciaczków po tragedii. Cały czas mam takie myśli dlaczego życie rzuca nam takie kłody pod nogi, czemu nie mogłoby być łatwiej. Nie wiem Kochana czy ja się zdecyduję ....Taśmy założę rzadko się zdarza żeby zawiodła ,ale jest tyle innych rzeczy po drodze które mogą się wydarzyć że ja chyba na to nie mam siły .Tydzień temu mówiłam do męża : chcę mieć z Tobą kolejne dziecko a teraz jakby ktoś mi w mordę dał ,i otrząsam się że to nie realne ,że mogę to przypłacić życiem . Wczoraj wyczytałam o 2 przypadkach rozcięcia macicy przez taśmę w ciąży ... A ja tu mam ich ...co mam zrobić sama nie wiem . Tak wielki mam żal że to wszystko mnie spotkało,tak bardzo chciałbym mieć drugie maleństwo .Wiem że grzeszę bo jak czytam historie że nie ma ktoś dziecka i przechodzi to co ja ....to nie wiem co myśleć . Skoro pogodziłam się że nie będę miała więcej dzieci to po co Bóg do tego dopuścił ....że dał nadzieję a potem ją zabrał .Jestem dziś znowu totalnie rozwalona Postów: 1003 1161 Widzę że większość z nas ma ostatnio gorszy czas😢 ja już trzeci dzień z rzędu siedzę i nie robie nic poza tym co muszę czyli córcia do przedszkola, obiad, praca. Nie chce mi się sprzątać, prać, nawet gotować, ale to wiem ze muszę, chciaż ograniczam to do totalnego minimum... Poczucie bezsensu żalu i pustki wypełnia większość mojego myślenia. Jeśli chodzi o to gdzie w tym wszystkim wytłumaczenie, gdzie dobro, a gdzie zło to nie ogarniam. Po co? Dlaczego? Odcięłam się od wiary i Boga, bo jak tylko zaczynam sobie to tłumaczyć tym że niby boski plan itd to wzbiera we mnie taka złość, że mam ochotę wszystkim rzucać. Lepiej dla mnie jest jak nie tłumaczę sobie tego wiarą. W ogóle się nie modlę, nie widzę w tym sensu, bo jak się modliłam to i tak nic to nie dało. Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca, 11:27 Córeczka❤ jedyny powód naszego uśmiechu [*] 24tc Synuś💔 [*] 10tc Aniołek💔 Niedoczynność tarczycy Endometrioza Postów: 69 16 Ja nigdy nie byłam jakaś wierząca, ale teraz też czuje złość jeżeli Bóg istnieje to zgotował nam piekło na ziemi, niekończący się koszmar z którego już nie da się uwolnić. Wręcz czasem w myślach go wyklinam (jeżeli istnieje), bo co to za Bóg jeżeli pozwala na takie cierpienie. Dziś od rana jestem rozgoryczona, jestem totalnie zjechana bez energii. Tylko mogłabym ryczeć cały dzień. Jakoś straciłam nadzieję, że cokolwiek mnie dobrego jeszcze czeka. Mam synka, powinnam być wdzięczna, i jestem, ale jest ciężko nie czuć tego żalu który jednak dominuje bo chciałabym mieć moje wszystkie dzieci tu ze mną. Chciałabym wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży, że wszystko się odczaruje, ale przecież to tak nie działa. Nic się już nie odczaruje, tylko ciosy w twarz i serce. "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 120 23 molusia88 wrote: Ja nigdy nie byłam jakaś wierząca, ale teraz też czuje złość jeżeli Bóg istnieje to zgotował nam piekło na ziemi, niekończący się koszmar z którego już nie da się uwolnić. Wręcz czasem w myślach go wyklinam (jeżeli istnieje), bo co to za Bóg jeżeli pozwala na takie cierpienie. Dziś od rana jestem rozgoryczona, jestem totalnie zjechana bez energii. Tylko mogłabym ryczeć cały dzień. Jakoś straciłam nadzieję, że cokolwiek mnie dobrego jeszcze czeka. Mam synka, powinnam być wdzięczna, i jestem, ale jest ciężko nie czuć tego żalu który jednak dominuje bo chciałabym mieć moje wszystkie dzieci tu ze mną. Chciałabym wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży, że wszystko się odczaruje, ale przecież to tak nie działa. Nic się już nie odczaruje, tylko ciosy w twarz i serce. Mam tak samo cały dzień ,ale tym razem rozkleiłam się przy mężu ....Jutro czwartek 3 tygodnie ...Nie mam nadziei nie mam się czego chwycić . Mam tak jak Ty ,mam córcię a jednak to tak boli...Ja też aż tak wierząca nie jestem , oglądałam film niebo naprawdę istnieje i miałam nadzieję że kiedyś spotkamy moje dzieci ....po czy dostaje po mordzie i myślę k***** jakie niebo ? Postów: 55 8 Dziewczyny straszny dół tutaj na forum. Może to i dobrze, bo to jest miejsce gdzie nie musimy udawać i możemy pisać to co czujemy a nie to co oczekują inni. U mnie tak samo. Czuje się beznadziejnie - u mnie to była pierwsza wymarzona ciąża. Długie poszukiwanie partnera, już wtedy pamiętam obserwowałam życie innych. Koleżanki miały mężów i małe bobaski, a ja byłam singielką. Poznałam mojego męża, chodziliśmy pare lat, później ślub. Starania o dziecko, ciąża, miał być upragniony synek. I co jest teraz?? Synuś umarł pod koniec ciąży a mi wycięli macicę i nie mam nawet szans spróbować jeszcze raz. Ale świat się nie zatrzymał… w moim otoczeniu są inne ciąże i teraz mam problem aby na to patrzeć. Mój smutek dołuje innych, wiec robię dobra minę. Ciężko strasznie, ale kogo to obchodzi… mało dobrych duszyczek które zrozumieją i zapytają jak się masz. Wszyscy myślą, że się cieszę na zbliżający urlop itp taka rozmowa o pierdołach. A tak na prawdę w pompie mam ten urlop…ciężko życie poskładać do kupy. Ale wstaje dalej, chodzę do pracy, uśmiecham się i wszyscy myślą ze jest Ok. spona86 lubi tę wiadomość Mgd Ekspertka Postów: 192 75 Tutaj można wyrzucić to co się czuje na codzień, a nie mówi się. Chociaż ja ostatnio mowilam do mojego męża, że strasznie za nią tęsknię, że nie mogę się pogodzić z tym wszystkim.. A nie rozmawiamy o tym czesto, chyba żeby mocniej nie rozdrapywać ran. Mojej mamie też wspomniałam, że ostatnio mocniej czuje brak jej, mama mówiła że też zaczęła częściej o niej myśleć, że to może przez to, że Kuba się pojawił i znowu to wszystko wróciło- to co miało być z Julka, a skończyło się zanim sie zaczęło.. To wszystko jest cholernie ciężkie, a inni pewnie myślą, że jak jest jeszcze kolejne dziecko to już całkiem jest ok - zaleczone. Martyna09 A jak z tematem adopcji bądź surogacji? Julka Mikołaj 🌈💙 Jakub 🌈💙 Postów: 55 8 Mgd na razie dla mnie za wcześnie aby podjąć te tematy. Wcześniej rozważałam, dużo czytałam, miałam nadzieję. Adopcja- większość dzieci jest chora, matki rodzą pijane i dzieci maja FAS. Surogacja- bardzo kosztowna. Do wszystkiego bardzo długa droga a jednak marzyłam o ciąży i karmieniu własnego dziecka…oba wybory trudne i nie takie jak wymarzyłam. Nie wiem czy i kiedy się zdecyduję. Boje się że zostaniemy sami i na starość nikt się mną nie zaopiekuje, święta będziemy spędzać samotnie. Ostatnio wszystko czarno widzę. Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca, 08:12 Postów: 266 110 Tak jak piszecie pochowasz dziecko , otrząśniesz się i jest git. Takie myślenie inni mają. A tak nie jest. Bo nikt nam nie zwróci naszego dziecka/dzieci. Nikt kto tego nie przeszedł nie jest w stanie pojąć jak to jest żyć ze świadomością straty/marzeń/nadzieji. Jak wygląda każdy nasz dzień. Ile musimy w niego wkładać siły. Mimo upływu czasu nieraz wszystko powraca. Ok jest kolejne dziecko ale to nie te samo przecież, to jest nasze następne. To że już ma się jakieś dziecko też nie rozwiązuje wszystkiego. Jest to część naszego życia, ale my chciałyśmy przecież więcej, czegoś innego. Brakuje mi tego życia "w bajce". Jaki człowiek był beztroski, jak żył bez stresu. Ok stres był z innych powodów, ale nie to co teraz jest. Jak naiwnie wierzył że nic się złego nie może już stać. Gdzie skoro wszystko ok, to nie ma innej opcji. Jak trzymał się myśli, że rodzą się wcześniej dzieci i przeżywają. Mają różne komplikacje a im się udaje. Tylko że wśród nich są dzieciaczki którym się nie udało. Mało się mówi o takich osobach jak my. Ale też mało osób ma dużo empatii w sobie. Bo nieraz nie trzeba przechodzić tego samego, wystarczy się troszkę wczuć. Starać się zrozumieć lub przemilczeć. Bo my nasz świat musimy poskładać na nowo. W innej rzeczywistości. Bo i my cierpimy i nasi mężowie/partnerzy. Teraz to naprawdę człowiek nie zwraca uwagi na pierdoły. One są nic nie warte i wcale życie nie jest na nich oparte. Trzeba żyć dalej, ale brakuje mi tej "beztroskiej bajki". spona86, Martyna09 lubią tę wiadomość Marysia Nasze Szczęście❤ 💔Arturek 37tc👼 Adaś 🌈 Postów: 112 33 A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Postów: 69 16 Dobrze, że jest takie miejsce jak to (tak naprawdę wolałabym żeby nie istniało i żeby żadna mama nie musiała tu dołączyć). Tu można napisać prosto z serce i jest się rozumianym, niestety nikt inny (tak jak piszecie) nas nie zrozumie, nie pojmie tego bólu, tego ścisku w klatce piersiowej przez który nie da się oddychać. Nasze życia się posypały w drobny mak i trzeba to jakoś poskładać, a to żmudna, ciężka i niekończąca się praca. Też każdego dnia tęsknię za tą beztroską, za banalnymi problemami, które wtedy wydawały mi się końcem świata. Teraz moje życie się totalnie przewartościowało, mało na jakich rzeczach mi zależy i mało co robię z przyjemnością i zapałem tak jak kiedyś. Tak jakby ktoś wyssał całą radość życia ze mnie, po prostu ją wziął i zabrał. Świadomość, że nic już tego nie odwróci jest okropna, przerażająca. Kolejne dziecko, obecne dziecko nic tego nie zmieni bo tamtego już nie ma, straciło szanse na życie, i nigdy już jej nie dostanie. Ludzie patrzą na nas i widzą, że jakoś żyjemy i jest ok, ale nie jest, w środku jest cierpienie i ból gorszy niż fizyczny, nie do opisania. Tak naprawdę jesteśmy bardzo dzielne i silne, ale też nie mamy wyboru, życie nas nie oszczędziło. "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 69 16 wrote: A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Bardzo Ci współczuję, ściskam mocno w tych trudnych chwilach...trzymaj się kochana "- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika" Postów: 112 33 Chciałabym żeby mi wywołali poród i żeby maluch żył na świecie nawet kilka minut. Chciałabym żeby go ktoś szybko ochrzcił. A tak to czekanie aż umrze w brzuchu..... To jest bardziej humanitarne? I tak umiera, i tak cierpi. To dlaczego go nie wywołają na ten świat..... Mam nadzieję, że to już potrwa niedługo obrzęk ciała już ponad Postów: 112 33 Mam jedno pytanie....nurtuje mnie to trochę. Teraz jestem w 22 tyg. Co jak niedługo on umrze i go urodzę? Muszę mieć dla niego jakieś ubranko? W sumie nawet nie wiem czy są takie małe ubranka..... Postów: 1003 1161 Torcikowa Ania, aż żal serce ściska patrząc z boku na Twoja historię i cierpienie😢 nie myślałaś o tym żeby zgłosić się do hospicjum Perinatalnego? Może tam choć trochę pomogliby Wam przetrwać ten trudny czas. Co do ubranka to prawdopodobnie dostaniesz ubranko od fundacji Tęczowy Kocyk, jest to fundacja, która dba o rodziców w takich sytuacjach, żeby chociaż jedna rzecz nie stanowiła problemu. Możesz napisać do nich czy współpracują ze szpitalem, w którym będziesz rodzić, są już w większości szpitali położniczych w Polsce, ale jeśli się okaże się ze jednak nie ma ich w Twoim szpitalu to na pewno wyślą Ci ubranko, rożek, niezapominajki i motylki jeśli tylko poprosisz. Mają stronę na FB, tam dowiesz się więcej jeśli chcesz. Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca, 11:05 Córeczka❤ jedyny powód naszego uśmiechu [*] 24tc Synuś💔 [*] 10tc Aniołek💔 Niedoczynność tarczycy Endometrioza Postów: 74 16 Torcikowa Ania, to straszne z czym przyszło Ci się zmierzyć 😢 bardzo Ci współczuję 😔 i przytulam wirtualnie💔 ja dostałam dla Malutkiej tylko czapeczkę z fundacji. Myślę, że warto mieć jakiś kocyk czy pieluszkę muslinowa/tetrowa/flanelową. Ubranka będą za duże, a w kocyk czy pieluszkę położne otulą maluszka. A myślałaś może o zgłoszeniu się do fundacji, które zajmują się przerywaniem ciąży w takich przypadkach jak Twój? Słyszałam o takich, ale nazwy nie pamiętam. 17 czerwca 2015 - (*) Kacperek 30 TC Wrzesień 2016 - Aniołek 9 tc 7 marca 2019 - Dawidek ❤️ 38 TC - mój Promyczek 16 grudnia 2021 - (*) Martynka 26 tc Postów: 120 23 Martyna09 wrote: Dziewczyny straszny dół tutaj na forum. Może to i dobrze, bo to jest miejsce gdzie nie musimy udawać i możemy pisać to co czujemy a nie to co oczekują inni. U mnie tak samo. Czuje się beznadziejnie - u mnie to była pierwsza wymarzona ciąża. Długie poszukiwanie partnera, już wtedy pamiętam obserwowałam życie innych. Koleżanki miały mężów i małe bobaski, a ja byłam singielką. Poznałam mojego męża, chodziliśmy pare lat, później ślub. Starania o dziecko, ciąża, miał być upragniony synek. I co jest teraz?? Synuś umarł pod koniec ciąży a mi wycięli macicę i nie mam nawet szans spróbować jeszcze raz. Ale świat się nie zatrzymał… w moim otoczeniu są inne ciąże i teraz mam problem aby na to patrzeć. Mój smutek dołuje innych, wiec robię dobra minę. Ciężko strasznie, ale kogo to obchodzi… mało dobrych duszyczek które zrozumieją i zapytają jak się masz. Wszyscy myślą, że się cieszę na zbliżający urlop itp taka rozmowa o pierdołach. A tak na prawdę w pompie mam ten urlop…ciężko życie poskładać do kupy. Ale wstaje dalej, chodzę do pracy, uśmiecham się i wszyscy myślą ze jest Ok. Nie wiem kochana co mam Ci powiedzieć ,nie mam słów nawet żeby wyrazić to co czuje .Łzy napłynęły mi do oczu ...Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego co czujesz 🖤 Nie mogę nic zrobić ...nie mam słów nawet żeby Cię pocieszyć bo ich porostu nie ma . Przytulam Cię do siebie tylko tyle mogę ...nie mam słów Martyna09 lubi tę wiadomość Postów: 120 23 wrote: A ja Wam wszystkim zazdroszczę. Bo przynajmniej macie to już za sobą. A ja nadal czekam aż dziecko umrze w brzuchu. Jestem już na krawędzi. Lekarze rozkładają ręce i każą czekać. Chciałabym żeby go ze mnie już zabrali i chce go pochować. Serce mi pęka........ Przytulam Cię z całego serca ... Postów: 120 23 wrote: Mam jedno pytanie....nurtuje mnie to trochę. Teraz jestem w 22 tyg. Co jak niedługo on umrze i go urodzę? Muszę mieć dla niego jakieś ubranko? W sumie nawet nie wiem czy są takie małe ubranka..... Nie Kochana ,nie musisz mieć ubranka ...ja rodziłam w 23 TC ,3 tyg temu . Dostał takie piękne ubranko robione na szydełku ...Poproś położną może ochrzci ...mi ochrzciła Frania ,choć był martwy ...ale o tym dowiedziałam się po 2 miesiące czytając papiery ze szpitala ...Bądź dzielna ,myśl o swojej sile .Ja rodząc Wojtusia wiedziałam że to jedyne co mi zostało do zrobienia ...urodzić go ,choć miałam nadzieję że będzie żył....sercem z Tobą Postów: 120 23 Dziewczyny macie rację że dobrze że jest ,,nasze miejsce,, pisząc i czytając Nasze historie tu mogę się wypłakać ,otrzeć łzy i być normalna jak Wercia i Paweł wrócą do domu . Choć wczoraj mi się nie udało i płakałam w kuchni ...dobrze że mój mąż też mnie rozumie .Dziękuję Wam że tu jesteście ,że nie czuję się sama w tym wszystkim . Nie myślałam że jeszcze tu wrócę , choć każdego dnia od śmierci Frania rok temu myślę o tym że może teraz która mama traci swoje dziecko , i zawsze jestem myślami z tymi mamami ... Zainteresują Cię również: Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? CZYTAJ WIĘCEJ Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego? CZYTAJ WIĘCEJ 5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko! Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY
AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 1248 764 Wysłany: 20 października 2019, 21:46 Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . polip, puste jajo płodowe, zespół Ashermana 2016/17 niedoczynność tarczycy, mutacja genu protrombiny 20210 i /MTHFR histero/ laparo - - jajowody drożne, 3x IUI - nie udana - ivf Artvimed, krótki protokół ( pobrano 21 komórek, 8 zamrożonych, 2 zarodki ) - crio ;( - ivf na ❄komórki się nie rozmroziły, crio blastki 333 7dpt 43, 9dpt 106, 28dpt ❤ Sara 👣 2990g, 53cm Ania0306 Autorytet Postów: 844 371 Wysłany: 20 października 2019, 22:02 sucharek85 wrote: Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . U mnie poród w 39t i 1d, córka ważyła 2645g i 51 cm Finezja19, sucharek85 lubią tę wiadomość ❤ Julka 39t i 1d 2645g 51 cm nanu Autorytet Postów: 469 233 Wysłany: 22 października 2019, 14:32 1. 39tc - 2510 g i 52 cm. 2. 36tc - 2050g i 48 cm. 3. 39tc - 3 kg i 57 cm. Finezja19, sucharek85 lubią tę wiadomość Autorytet Postów: 2780 809 Wysłany: 18 grudnia 2019, 10:24 37+0 - 3200g i 55cm Sovi lubi tę wiadomość ♂️ styczeń 2019 ♀️ maj 2021 Lyanna Autorytet Postów: 863 488 Wysłany: 20 grudnia 2019, 20:30 37t+6d 3170g, 54 cm sucharek85 lubi tę wiadomość [*] Aniołek 6 tc kamciaelcia Autorytet Postów: 35692 18200 Wysłany: 24 grudnia 2019, 12:20 38+4 3560g 53 cm 38+2 3320g 53 cm 38+6 3650g 56 cm 38+0 3590g 57 cm Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2019, 12:21 sucharek85 lubi tę wiadomość Ankaskakanka Nowa Postów: 2 1 Wysłany: 28 grudnia 2019, 18:15 33+4 2280 i 50 cm a teraz 40+3 i cisza sucharek85 lubi tę wiadomość Joanna_blondi Ekspertka Postów: 249 95 Wysłany: 29 grudnia 2019, 12:54 39+0 3020 gr 53cm sucharek85 lubi tę wiadomość Laura Aniołek (*) 12tc (poronienie zatrzymane) alciak Autorytet Postów: 1073 440 Wysłany: 30 grudnia 2019, 23:15 38 tydzień - 3750 g 57 cm sucharek85 lubi tę wiadomość JULIA - godz. 7:27; r. 57 cm, 3750 g szczęścia TYMON - godz. 9:16; r. 57 cm, 3700 g szczęścia ticia9 Autorytet Postów: 601 477 Wysłany: 15 kwietnia 2020, 09:01 38+1 tc 3650g 55cm 😉 Mania25 Autorytet Postów: 862 801 Wysłany: 18 kwietnia 2020, 07:42 41+1 Tc 3650g i 53 cm. Zobaczymy jak teraz Zielona koniczyna Autorytet Postów: 329 139 Wysłany: 9 czerwca 2021, 12:51 sucharek85 wrote: Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . Odświeżam 😁. Pierwszy poród w 38 tc synek ważył 3300 gram miał 56 cm , potem córeczka 40 tc 3700 gram 56 cm , kolejna córeczka 38 tc 3800 gram 60 cm , córeczka 40/41 tc 3890 gram 56 cm i synek upragnione szczęście 40/41 tc 5100 🙈😱 i 68 cm Mama 5 dzieci 🧒👩🦱👩🦱👩🦱🧒 9 tc [*] Aniołek 😇💔 Pamiętamy 💔 Ślub cywilny ❤️❤️ Ślub kościelny 💒 Na ovufriend i bbf od 2016 r. " Jeszcze będzie pięknie , mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty , bo masz do przejścia całe życie ". Jan Paweł II Arashe Autorytet Postów: 1910 2524 Wysłany: 11 czerwca 2021, 15:50 Córka 40+0 2080 Córka 39+5 2160 Córka (wciąż czekam, dziś z ovu 39+6) wagę szacują na 4 kg Edit. Córka 40+0 ,3980g 😉 Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2021, 19:37 Aniołek [*] - 11 tc Cichosza Autorytet Postów: 319 139 Wysłany: 30 sierpnia 2021, 07:17 38+2 jeszcze czekam... Maminka90 Nowa Postów: 5 4 Dwa razy poród w 39 tc. Dzieci 56 i 57 cm, waga około 3700g.
Poród przedwczesny nadal jest największym wyzwaniem położnictwa, gdyż mimo postępów medycyny nie ma wystarczająco skutecznych metod jego rozpoznawania, leczenia i zapobiegania. Dzieci urodzone przedwcześnie częściej umierają, chorują, są częściej hospitalizowane, osiągają gorsze wyniki edukacyjne, narażone są na zaburzenia neurologiczne, przewlekłe choroby płuc, ślepotę i głuchotę, a ryzyko wystąpienia tych niekorzystnych zdarzeń zwiększa się wraz z obniżaniem się wieku ciążowego w chwili porodu. Koszty leczenia związane z porodem przedwczesnym są olbrzymie (np. w USA wynoszą co najmniej 26 mld dolarów rocznie), nie można również zapominać o trudzie i kosztach ponoszonych przez rodziców przedwcześnie urodzonego dziecka. Co to jest poród przedwczesny? Za poród przedwczesny uważa się urodzenie dziecka przed 37. tygodniem ciąży lub przed 259. dniem ciąży. Jak można zauważyć, rozpoznanie jest tylko stwierdzeniem faktu wystąpienia tego zdarzenia na osi czasu trwania ciąży i brak w nim przesłanek wskazujących na naturę lub przyczynę porodu przedwczesnego. Wynika to po części z wieloczynnikowej i nie do końca poznanej etiologii takiego porodu. Kryterium 259. dnia ciąży, przyjęte powszechnie za punkt odcięcia dla porodu przedwczesnego, pozostawia poza definicją porody odbywające się później (co najmniej 38. i 39. tydzień ciąży), ale jeszcze przed terminem, czyli przed osiągnięciem pełnej dojrzałości dziecka do życia pozamacicznego. Dzieci te stały się ostatnio przedmiotem zainteresowania lekarzy, gdyż ryzyko wystąpienia u nich niekorzystnych zdarzeń jest większe niż u dzieci urodzonych w terminie. Ma to istotne znaczenie zwłaszcza w przypadku porodów indukowanych (z różnych wskazań) przed terminem. Jak często występuje poród przedwczesny? Częstość występowania porodu przedwczesnego jest na świecie zróżnicowana; największa w krajach Afryki i Azji – około 12%, najmniejsza w Europie – 6,2% (ok. 500 000 dzieci rocznie). W Polsce w 2010 r. urodziło się przedwcześnie ponad 27 000 dzieci, co stanowiło 6,7% wszystkich żywych urodzeń. W ciągu ostatnich 20 lat częstość porodów przedwczesnych w niektórych krajach (np. w Wielkiej Brytanii czy krajach skandynawskich) uległa zwiększeniu. Zjawisko to spowodowane jest głównie coraz częstszymi wskazaniami medycznymi do ukończenia ciąży (15–20% wszystkich porodów przedwczesnych), wśród których wymienia się coraz większą częstość ciąż wielopłodowych (związaną ze stosowaniem technik zapłodnienia pozaustrojowego), zwiększający się odsetek kobiet rodzących po 35. roku życia (u których częściej występują choroby wikłające ciążę) oraz zmiany w praktyce klinicznej ( coraz częstsze stosowania elektywnego cięcia cesarskiego). Zaobserwowano, że w USA w latach 1989–2000 częstość porodów przedwczesnych ze wskazań medycznych zwiększyła się niemal dwukrotnie. Odsetek tzw. spontanicznych porodów przedwczesnych, stanowiący połowę wszystkich urodzeń przed terminem, pozostaje względnie stały co najmniej od kilkudziesięciu lat. 30% porodów przedwczesnych związanych jest z przedwczesnym pęknięciem pęcherza płodowego. Jakie są przyczyny porodu przedwczesnego? Zdarzenia prowadzące do przedwczesnego porodu nie zostały całkowicie poznane, sądzi się jednak, że etiologia jest wieloczynnikowa. Poród przedwczesny uważa się za zespół chorobowy, w którego powstawaniu biorą udział wielorakie mechanizmy, zakażenie i zapalenie, niedokrwienie łożyska i macicy, nadmierne rozciągnięcie macicy, stres oraz procesy immunologiczne. W większości przypadków nie udaje się ustalić dokładnego mechanizmu porodu przedwczesnego. Do najczęstszych wskazań medycznych wymagających wcześniejszego zakończenia ciąży należą: stan przedrzucawkowy, oddzielenie się łożyska prawidłowo usadowionego, ograniczenie wewnątrzmacicznego wzrastania płodu oraz niedotlenienie płodu; odpowiadają one za 87% przypadków przedwczesnego ukończenia ciąży ze wskazań medycznych. Sądzi się, że czynnikiem etiologicznych wspólnym dla tych chorób może być niedotlenienie łożyska. W związku z niedostatecznym poznaniem patomechanizmu uwagę koncentruje się na czynnikach ryzyka porodu przedwczesnego (tab. 1.). Ich zdiagnozowanie może odgrywać rolę w profilaktyce porodu przedwczesnego, pozwala też na wyodrębnienie grupy kobiet wymagających specjalnej troski (intensywniejsza opieka w ciąży, wykonywanie specjalistycznych badań). Trzeba jednak pamiętać, że w połowie przypadków porodu przedwczesnego nie stwierdza się żadnego z wymienionych powyżej czynników ryzyka. Tabela 1. Czynniki ryzyka porodu przedwczesnego przebycie porodu przedwczesnego w przeszłości ciąża wielopłodowa odstęp między ciążami mniejszy niż 6 miesięcy ciąża po zapłodnieniu pozaustrojowym palenie papierosów, picie alkoholu nieprawidłowe odżywianie się niektóre zakażenia, zwłaszcza płynu owodniowego i dolnego odcinka dróg rodnych przewlekle choroby, takie jak nadciśnienie tętnicze i cukrzyca stres, w tym związany z utratą bliskiej osoby lub przemocą w domu ciężka, stresująca praca wielokrotne poronienia lub aborcje urazy niedowaga lub nadwaga w ciąży wady anatomiczne macicy wiek ojca powyżej 45 lat Jak rozpoznaje się poród przedwczesny? Diagnoza porodu przedwczesnego jest w głównej mierze kliniczna i opiera się na stwierdzeniu regularnych skurczów macicy, którym towarzyszy rozwieranie się i zanikanie szyjki macicy. Rozpoznanie jest najdokładniejsze, gdy częstotliwość skurczów wynosi co najmniej 6 na godzinę, ujście zewnętrzne jest rozwarte przynajmniej na 3 cm, a szyjka jest skrócona co najmniej w 80%. Większość kobiet jest jednak diagnozowana z powodu porodu przedwczesnego znacznie wcześniej, gdy kryteria te nie są jeszcze spełnione. Wczesne wykrycie porodu przedwczesnego jest trudne, gdyż wstępne objawy są często nieznacznie nasilone i mogą występować również w ciąży prawidłowej. Dolegliwości wskazujące na zagrożenie porodem przedwczesnym zgłasza wiele zdrowych kobiet w czasie rutynowego badania położniczego, podczas gdy te rzeczywiście zagrożone porodem przedwczesnym często nie zwaracają uwagi na niepokojące objawy, uznając je za fizjologiczne w czasie ciąży. Ustalenie, u której z tych kobiet dojdzie w końcu do przedwczesnego zakończenia ciąży, to duże wyzwanie dla położników, gdyż w około 30% przypadków poród przedwczesny spontanicznie ustępuje, około 50% kobiet hospitalizowanych z powodu porodu przedwczesnego rodzi w terminie, a tylko jedna na 10 kobiet z rozpoznaniem zagrażającego porodu przedwczesnego urodzi przed upływem 7 dni. Ma to istotne kliniczne znaczenie, gdyż może się wiązać z nieuzasadnionym (i szkodliwym) wdrożeniem leczenia. W związku z tym uważa się, że sama nadmierna czynność skurczowa macicy nieprowadząca do zmian w szyjce macicy jest niewystarczającym kryterium rozpoznania porodu przedwczesnego, a badanie palpacyjne szyjki macicy (przez pochwę) powinno być zastąpione oceną ultrasonograficzną. W diagnostyce porodu przedwczesnego próbuje się również wykorzystać oznaczanie stężenia fibronektyny płodowej – białka, które w prawidłowych warunkach znajduje się w wydzielinie szyjkowo-pochwowej w niewielkich ilościach; w przypadku zagrażającego porodu przedwczesnego jego stężenie znacznie się zwiększa. Badania wykazały, że główną zaletą oznaczania stężenia fibronektyny jest duża wartość predykcyjna wyników ujemnych, tzn. wskazujących na brak zagrożenia. W połączeniu z ultrasonograficzną oceną szyjki macicy oznaczenie stężenia fibronektyny stanowi skuteczne narzędzie pozwalające na uniknięcie niepotrzebnych interwencji u kobiet z objawami zagrażającego porodu przedwczesnego. Jakie są metody leczenia porodu przedwczesnego? Tokoliza to hamowanie przedwczesnej czynności skurczowej macicy u kobiet ze zmianami w szyjce macicy (skracanie się i rozwieranie) stwierdzonymi pomiędzy 24. a 34. tygodniem ciąży. Interwencję tą stosuje się tylko wtedy, gdy opóźnienie porodu jest korzystne dla dziecka. W większości przypadków ciążę można przedłużyć o 48 godzin (niekiedy więcej – do 7 dni); czas ten wykorzystuje się na podanie kortykosteroidów, hormonów przyspieszających dojrzewanie płuc płodu (patrz: niżej), lub na przeniesienie pacjentki do ośrodka dysponującego oddziałem intensywnej opieki noworodkowej. Zastosowanie leków tokolitycznych wydłuża nieco czas trwania ciąży, ale nie ma znamiennego wpływu na wystąpienie porodu przedwczesnego ani jednoznacznego wpływu na wystąpienie powikłań u płodu i noworodka. Tokoliza nie zmniejsza śmiertelności okołoporodowej ani chorobowości u noworodka związanej z jego przedwczesnym urodzeniem, w tym zespołu niewydolności oddechowej i krwotoku dokomorowego. Stosowanie leków tokolitycznych z grupy beta-mimetyków (w Polsce tokolizę prowadzi się za pomocą fenoterolu) może wywołać niepożądane działania, takie jak kołatanie serca, drżenie rąk, nudności i wymioty, ból głowy, ból w klatce piersiowej oraz duszności. Objawy te mogą doprowadzić do zaprzestania terapii. W skrajnych przypadkach pojawiają się powikłania zagrażające życiu, takie jak obrzęk płuc. Inny lek tokolityczny zarejestrowany w Polsce do leczenia porodu przedwczesnego to atozyban – lek blokujący działanie oksytocyny. Cechuje się taką samą skutecznością, jak leki beta-mimetyczne, ale jest lepiej tolerowany i rzadziej powoduje działania niepożądane, zwykle o umiarkowanym nasileniu (najczęściej wymioty). Jest bezpieczny dla płodu i nie daje odległych zaburzeń u noworodka. Ze względu na wysoką cenę nie jest powszechnie stosowany. Jednak przeprowadzona w niektórych krajach analiza porównania kosztów leczenia tokolitycznego wykazała, że stosowanie atozybanu jest tańsze niż stosowanie leków beta-mimetycznych. Nie stwierdzono, by przedłużona doustna terapia tokolityczna po wypisaniu ze szpitala zapobiegała porodowi przedwczesnemu i poprawiała wyniki noworodkowe. Biorąc pod uwagę brak korzyści oraz możliwość wystąpienia niepożądanego działania tych leków u matki, nie zaleca się ich stosowania. W hamowaniu przedwczesnej czynności skurczowej stosuje się również leki z innych grup, takich jak antagoniści wapnia (nifedypina), inhibitory syntezy prostaglandyn (np. indometacyna), donory tlenku azotu (nitrogliceryna), ale nie są one zarejestrowane w Polsce dla tego wskazania. Za wdrożenie takiej terapii odpowiada lekarz, konieczna jest również pisemna zgoda pacjentki. Coraz więcej wiarygodnych danych wskazuje, że nie należy stosować do leczenia porodu przedwczesnego siarczanu magnezu jako leku tokolitycznego, gdyż wiąże się to ze zwiększoną umieralnością okołoporodową noworodków. Ponadto stężenie terapeutyczne leku u matki jest bliskie stężeń toksycznych, co grozi poważnymi powikłaniami. Tabela 2. Przeciwwskazania do tokolizy zagrożenie wewnątrzmaciczne płodu letalna wada płodu ciężki stan przedrzucawkowy lub rzucawka krwawienie z dróg rodnych zapalenie błon płodowych przeciwwskazania do stosowania tokolizy u matki Kortykosteroidy Jedną z najlepiej udokumentowanych interwencji stosowanych w przypadku porodu przedwczesnego jest zastosowanie kortykosteroidów. Ich podanie przed wystąpieniem porodu (pomiędzy 24. a 34. tygodniem ciąży) związane jest ze znaczącym zmniejszeniem częstości zgonów u noworodków, a także częstości występowania zespołu niewydolności oddechowej (respiratory distress syndrome – RDS) i krwotoków dokomorowych. Zmniejsza się również częstość występowania martwiczego zapalenia jelit, konieczności stosowania wspomaganej wentylacji, przeniesienia na oddział intensywnej opieki noworodkowej oraz zakażeń ogólnoustrojowych w ciągu pierwszych 48 godzin życia. Leczenie jest najbardziej skuteczne, gdy poród nastąpi pomiędzy 1. a 7. dniem od zakończenia terapii. Korzystnego oddziaływania nie zaobserwowano, gdy czas od zakończenia podawania kortykosteroidów do wystąpienia porodu przekraczał 7 dni. Przedporodowe leczenie za pomocą kortykosteroidów zmniejsza śmiertelność noworodkową nawet wtedy, gdy nie upłynęła jeszcze doba od podania pierwszej dawki leku. Leczenie polega na podaniu betametazonu w dawce 12 mg dwukrotnie w odstępie 24 godzin lub deksametazonu w dawce 6 mg czterokrotnie w odstępie 6 godzin. Nie stwierdzono żadnych istotnych działań niepożądanych u matki ani dziecka. Nie zaleca się rutynowego powtarzania kursów leczenia kortykosteroidami. Siarczan magnezu Dzieci urodzone przedwcześnie są obarczone większym ryzykiem uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego (w tym porażenia mózgowego), ślepoty, głuchoty oraz innych powikłań mózgowych. Istnieją dane wskazujące na to, że podawanie siarczanu magnezu przed porodem (ale w innych dawkach niż w przypadku leczenia tokolitycznego) zmniejsza częstość występowania porażenia mózgowego oraz innych istotnych zaburzeń motorycznych u dzieci. Skuteczność leczenia jest największa u noworodków urodzonych przed 32. tygodniem ciąży (uniknięcie jednego przypadku porażenia mózgowego wymaga podania leku u 63 kobiet). Nie przeprowadzono jeszcze badań z randomizacją, które pozwoliłyby na ustalenie najwłaściwszych dawek leku oraz drogi jego podawania. Antybiotyki Ponieważ bakteryjne zakażenie wewnątrzmaciczne jest istotną przyczyną porodu przedwczesnego, zwłaszcza przed 32. tygodniem ciąży, w wielu badaniach z randomizacją oceniono stosowanie antybiotyków w celu przedłużenia ciąży i zmniejszenia częstości występowania powikłań u dzieci matek rodzących przedwcześnie z zachowaną ciągłością pęcherza płodowego. Nie stwierdzono korzystnego wpływu takiego sposobu postępowania, ponadto stosowanie antybiotyków było związane z odległymi niekorzystnymi następstwami. Natomiast w przypadku przedwczesnego pęknięcia błon płodowych (30–40% wszystkich przypadków porodu przedwczesnego) istnieje ryzyko (zwiększające się wraz z upływem czasu) zakażenia wewnątrzmacicznego wstępującego z pochwy. Wykazano, że podanie antybiotyków przedłuża czas trwania ciąży, dwukrotnie zmniejszając prawdopodobieństwo wystąpienia porodu przedwczesnego po 7 dniach leczenia. Zmniejsza się również częstość występowania powikłań noworodkowych, w tym zgonów, niewydolności oddechowej, wczesnej sepsy, ciężkiego stopnia krwotoku wewnątrzczaszkowego oraz martwiczego zapalenia jelit. Wyniki leczenia są najbardziej widoczne w grupie dzieci urodzonych przed 32. tygodniem ciąży. Najczęściej stosowane antybiotyki to amoksycylina i erytromycyna. Nie należy podawać amoksycyliny z kwasem klawulanowym (Augmentin) ze względu na zwiększone ryzyko wystąpienia martwiczego zapalenia jelit u noworodków. U kobiet, u których doszło do pęknięcia pęcherza płodowego, należy przeprowadzić badania przesiewowe w kierunku zakażenia układu moczowego, chorób przenoszonych drogą płcią i nosicielstwa paciorkowca grupy B (group B streptococci – GBS). Inne metody leczenia Stosowane wcześniej (ale jeszcze i dzisiaj dość powszechnie) pozafarmakologiczne sposoby zapobiegania porodowi przedwczesnemu, takie jak spoczynek w łóżku czy nawodnienie, są nieskuteczne i nie powinny być stosowane. Ponadto mogą się wiązać z niekorzystnymi zdarzeniami, takimi jak zakrzepica żylna, odwapnienie kości i inne niekorzystne zdarzenia socjalne. Nie wykazano również, by monitorowanie czynności skurczowej macicy u kobiet przebywających w domu zmniejszało częstość porodu przedwczesnego. Jak rozwiązuje się kobiety rodzące przedwcześnie? Wyniki badań dotyczących najlepszego sposobu rozwiązania w przypadku porodu przedwczesnego nie są jednoznaczne. Wydaje się, że w przypadku położenia główkowego płodu cięcie cesarskie może zmniejszać częstość zgonów noworodkowych, głównie u dzieci znacznie niedonoszonych, o skrajnie małej masie urodzeniowej. Natomiast w przypadku położenia miednicowego płodu zaleca się rozwiązanie cięciem cesarskim ze względu na znacznie większe ryzyko częstszego wystąpienia poważnych powikłań i zgonu noworodka w porównaniu z porodem drogami natury. Jednakże w przeglądzie systematycznym Cochrane z 2012 r., w którym wzięto pod uwagę tylko badania z randomizacją, stwierdzono brak wiarygodnych danych oceniających skuteczność postępowania w porodzie przedwczesnym w ciąży pojedynczej. Stwierdzono jedynie, co jest zrozumiałe, że u kobiet rozwiązanych drogą cięcia cesarskiego częściej występuje gorączka w połogu i inne zakażenia, nie stwierdzono natomiast różnic w śmiertelności perinatalnej, punktacji w skali Apgar ani w karmieniu piersią, a także w częstości występowania drgawek, zespołu niewydolności oddechowej i powikłań mózgowych. Nie odnotowano również różnic w częstości występowania zaburzeń rozwojowych u dzieci. We wszystkich ocenianych badaniach wzięło udział tylko 116 kobiet, a wszystkie badania zostały przerwane. Autorzy podkreślają trudności w przeprowadzeniu w takich przypadkach badań z randomizacją. Jakie interwencje stosuje się w celu zapobiegania porodowi przedwczesnemu? Szew okrężny Procedura ta, polegająca na założeniu w górnej części szyjki macicy szwu w celu mechanicznego wzmocnienia jej struktury i zapobiegania przedwczesnemu rozwieraniu się oraz skracaniu szyjki, była stosowana od lat 60. ubiegłego wieku. Wyniki badań oceniających skuteczność zastosowania szwu okrężnego były rozbieżne, z powodu różnorodności wskazań u leczonych w ten sposób kobiet. Niepowodzenie w wyselekcjonowaniu kobiet, u których interwencja ta daje największe korzyści, nie spowodowała zmniejszenia „zainteresowania” szwem okrężnym, który jest nadal stosowany przez większość położników. Stwierdzono, że szew okrężny jest nieskuteczny u kobiet z nieprawidłową budową macicy oraz u kobiet, które przebyły konizację szyjki macicy (stożkowe wycięcie szyjki macicy lub inne zabiegi na szyjce, najczęściej wykonywane z powodu stanów przednowotworowych lub nowotworowych tego narządu). Nie należy stosować szwu okrężnego w przypadku ciąży wielopłodowej, gdyż powoduje on zwiększenie częstości porodów przedwczesnych. Zastosowanie szwu okrężnego można rozważyć u kobiet, które przebyły co najmniej trzy porody przedwczesne lub utraty ciąży w II trymestrze (wskazanie z wywiadu). Interwencja ta może być uzasadniona również u kobiet z przebytym porodem przedwczesnym, u których przed 24. tygodniem ciąży w badaniu ultrasonograficznym stwierdza się skrócenie szyjki macicy 25 mm, a u kobiet z przebytym porodem przedwczesnym >30 mm. Trwa debata nad przydatnością i opłacalnością wprowadzenia do praktyki klinicznej rutynowego badania ultrasonograficznego szyjki macicy u wszystkich ciężarnych. Wykazano, że prowadzenie badań przesiewowych u 100 000 kobiet w 18.–24. tygodniu ciąży zapobiega 284 porodom przed 35. tygodniem ciąży oraz 22 przypadkom zgonów noworodków. Sugeruje się, że przy zachowaniu odpowiednich standardów badania może być to metoda opłacalna. Progesteron Rola zwiększającego się stężenia progesteronu w rozwoju i utrzymaniu ciąży była znana od dawna, natomiast nieznany jest dokładny mechanizm działania progesteronu w zapobieganiu porodowi przedwczesnemu. Zastanawiający jest fakt, że już w 1990 r. opublikowano metaanalizę badań, w której stwierdzono, że stosowanie pochodnych progesteronu zmniejsza częstość występowania porodu przedwczesnego przed 37. tygodniem ciąży, ale dopiero po kilkunastu latach ponownie zainteresowano się tym zagadnieniem. W maju 2012 r. w prestiżowym amerykańskim czasopiśmie medycznym opublikowano raport dotyczący wyników badań nad zastosowaniem progesteronu naturalnego (drogą dopochwową) lub jego pochodnych (17-hydroksyprogesteron w postaci iniekcji domięśniowych) w zapobieganiu porodowi przedwczesnemu. Stwierdzono w nim, że brak wiarygodnych dowodów przemawiających za stosowaniem progesteronu w ciąży pojedynczej u kobiet bez przebytego porodu przedwczesnego w przeszłości oraz z nieznaną długością szyjki macicy. U kobiet z ciążą pojedynczą, bez przebytego porodu przedwczesnego i z krótką szyjką (<20 mm przed 24. tygodniem ciąży) stosowanie progesteronu dopochwowo w postaci żelu lub czopków związane jest ze zmniejszeniem częstości występowania porodu przedwczesnego oraz zmniejszeniem chorobowości i umieralności okołoporodowej. U kobiet z ciążą pojedynczą z przebytym porodem przedwczesnym zaleca się stosowanie 17-hydroksyprogesteronu domięśniowo począwszy od 16.–20. tygodnia ciąży. Jeśli u tych kobiet szyjka skróci się do <25 mm przed końcem 24. tygodnia ciąży, można zastosować szew okrężny. Nie stwierdzono, by progesteron zapobiegał porodowi przedwczesnemu u kobiet z ciążą wielopłodową, z zagrażającym porodem przedwczesnym lub w przypadku przedwczesnego pęknięcia błon płodowych. Nie stwierdzono działań niepożądanych u matki i dziecka naturalnego progesteronu stosowanego dopochwowo, natomiast doniesiono o przypadkach powikłań ciąży, w tym poronienia w II trymestrze i zgonu wewnątrzmacicznego u kobiet leczonych za pomocą 17-hydroksyprogesteronu. Wyniki badań są obiecujące i prawdopodobnie jest to pierwsza metoda zapobiegania porodowi przedwczesnemu, której skuteczność jest związana z działaniem przyczynowym leku. Podsumowanie Postęp w opiece neonatologicznej w ostatnich dekadach dał szansę na przeżycie wielu noworodków urodzonych przedwcześnie, co niewątpliwie jest sukcesem. Jednak częstość występowania porodów przedwczesnych spontanicznych nie została zmniejszona, mimo wielu wysiłków. Stan ten wiąże się z nadal niedostateczną wiedzą o profilaktyce, etiologii, diagnostyce i leczeniu porodów przedwczesnych. Wobec niedostatecznej skuteczności leczenia główny nacisk kładzie się na zapobieganie (obiecujące są wyniki stosowania progesteronu) oraz efektywną selekcję kobiet najbardziej narażonych na wystąpienie tego powikłania ciąży. Określenie grupy „docelowej” pozwoli również na ograniczenie zbędnych, a przez to i ryzykownych, interwencji stosowanych jeszcze dość powszechnie przez położników, w tym szwu okrężnego i leczenia tokolitycznego. Należy również pamiętać, że określenie możliwych do wyeliminowania czynników ryzyka porodu przedwczesnego, np. zaprzestanie palenia papierosów, zmiana nieprawidłowych nawyków żywieniowych czy unikanie stresu, nie wymaga specjalnych nakładów i wiąże się tylko z edukacją zdrowotną prowadzoną przez personel medyczny. Piśmiennictwo: 1. Alfirevic Z., Stampalija T., Roberts D., Jorgensen AL.: Cervical stitch (cerclage) for preventing preterm birth in singleton pregnancy. Cochrane Database Syst. Rev. 2012; 4: CD 008991. 2. Alfirevic Z., Milan Livio S.: Caesarean section versus vaginal delivery for preterm birth in singletons. Cochrane Database Syst. Rev. 2012; 6: CD000078. 3. Alio Salihu McIntosh C. i wsp.: The effect of paternal age on fetal birth outcomes. Am. J. Mens Health 2012; 6: 427–435. 4. American College of Obstetricians and Gynecologists Committee Opinion No. 475: Antenatal corticosteroid therapy for fetal maturation. Obstet. Gynecol. 2011; 117: 422–424. 5. American College of Obstetricians and Gynecologists Practice Bulletin: Management of preterm labor. Obstet. Gynecol. 2012; 119: 1308–1317. 6. American College of Obstetricians and Gynecologists Committee Opinion: Magnesium sulfate before anticipated preterm birth for neuroprotection. Obstet. Gynecol. 2010; 115: 669–671. 7. Bain E., Middleton P., Crowther Different magnesium sulphate regimens for neuroprotection of the fetus for women at risk of preterm birth. Cochrane Database Syst. Rev. 2012; 2: CD009302. 8. Blencowe H., Cousens S., Oestergaard i wsp.: National, regional and worldwide estimates of preterm birth rates in the year 2010 with time trends for selected countries since 1990: a systemic analysis and implications. Estimates for World Health Organization, 2012. 9. Berghella V., Rafael Szychowski i wsp.: Cerclage for short cervix on ultrasonography in women with singleton gestations and previous preterm birth: a meta-analysis. Obstet Gynecol. 2011; 117: 663–671. 10. Berghella V., Hayes E., Visintine J., Baxter Fetal fibronectin testing for reducing the risk of preterm birth. Cochrane Database Syst Rev. 2008; 4: CD006843. 11. Berghella V., Mackeen Cervical length screening with ultrasound-indicated cerclage compared with history-indicated cerclage for prevention of preterm birth: a meta-analysis. Obstet Gynecol. 2011; 118: 148–155. 12. Cheng Kaimal Bruckner i wsp.: Perinatal morbidity associated with late preterm deliveries compared with deliveries between 37 and 40 weeks of gestation. BJOG 2011; 118: 1446–1354. 13. Conde-Agudelo A., Romero R.: Cervicovaginal fetal fibronectin for the prediction of spontaneous preterm birth in multiple pregnancy: a systematic review and meta-analysis. J. Matern. Fet. Neonat. Med. 2010; 23: 1365–1376. 14. Costantine Weiner Effects of antenatal exposure to magnesium sulfate on neuroprotection and mortality in preterm infants: a meta-analysis. Obstet Gynecol. 2009; 114: 354–364. 15. Doyle Crowther Middleton P. i wsp.: Magnesium sulphate for women at risk of preterm birth for neuroprotection of the fetus. Cochrane Database Syst Rev. 2009; 1: CD004661. 16. Feltovich H., Hall Berghella V.: Beyond cervical length: emerging technologies for assessing the pregnant cervix. Am. J. Obstet. Gynecol. 2012; 23: DOI: 17. Goldenberg Culhane Romero R.: Preterm birth 1. Epidemiology and causes of preterm birth. Lancet 2008; 371: 75–84. 18. Goya M., Pratcorona L., Merced C. i wsp.: Pesario cervical para evitar prematuridad (PECEP) Trial Group: Cervical pessary in pregnant women with a short cervix (PECEP): an open-label randomised controlled trial. Lancet 2012; 379: 1800–1806. 19. Di Renzo Roura Facchinetti F. i wsp.: Guidelines for the management of spontaneus preterm labor: identification of spontaneus preterm labor, diagnosis of preterm premature rupture of membranes, and preventive tools for preterm birth. J. Matern-Fetal Neo. M. 2011; 24: 659–667. 20. Katz Work and work-related stress in pregnancy. Clin. Obstet. Gynecol. 2012; 55: 765–773. 21. Kimber-Trojnak Ż., Leszczyńska-Gorzelak B., Marciniak B. i wsp.: Leczenie tokolityczne w porodzie przedwczesnym. Ginekol. Pol. 2010; 81: 120–124. 22. King J., Flenady V.: Prophylactic antibiotics for inhibiting preterm labour with intact membranes. Cochrane Database Syst. Rev. 2002; 4: CD000246. 23. Malloy Impact of cesarean section on neonatal mortality rates among very preterm infants in the United States, 2000-2003. Pediatrics 2008; 122: 285–202. 24. O'Brien The safety of progesterone and 17-hydroxyprogesterone caproate administration for the prevention of preterm birth: an evidence-based assessment. Am. J. Perinatol. 2012; 25. Reddy Zhang J., Sun L. i wsp.: Neonatal mortality by attempted route of delivery in early preterm birth. Am. J. Obstet. Gynecol. 2012; 207: 26. Reichmann Home uterine activity monitoring: the role of medical evidence. Obstet. Gynecol. 2008; 112: 325–327. 27. Rode L., Klein K., Nicolaides i wsp.: Prevention of preterm delivery in twin gestations (PREDICT): a multicenter, randomized, placebo-controlled trial on the effect of vaginal micronized progesterone. Ultrasound Obstet. Gynecol. 2011; 38: 272–280. 28. Romero R.: Vaginal progesterone to reduce the rate of preterm birth and neonatal morbidity: a solution at last. Women’s Health 2011; 7: 501–504. 29. Romero R., Nicolaides K., Conde-Agudelo A. i wsp.: Vaginal progesterone in women with an asymptomatic sonographic short cervix in the midtrimester decreases preterm delivery and neonatal morbidity: a systematic review and metaanalysis of individual patient data. Am. J. Obstet. Gynecol. 2012; 206: 30. Royal College of Obstetricians and Gynaecologists: Antenatal corticosteroids to reduce neonatal morbidity and mortality. Green-Top Guideline 2010. 31. Royal College Of Obstetricians and Gynaecologists: Tocolysis for women in preterm labour. Green-Top Guideline No. 1b, 2011. 32. Society for Maternal-Fetal Medicine Publications Committee, with assistance of Vincenzo Berghella. Progesterone and preterm birth prevention: translating clinical trials data into clinical practice. Am. J. Obstet. Gynecol. 2012; 206: 376–386. 33. Sotiriadis A., Papatheodorou S., Makrydimas G.: Perinatal outcome in women treated with progesterone for the prevention of preterm birth: a meta-analysis. Ultrasound Obstet. Gynecol. 2012: 34. Yudin van Schalkwyk J., Van Eyk N.: Antibiotic therapy in preterm rupture of the membranes. The Society of Obstetricians and Gynaecologists of Canada Clinical Practice Guideline No. 233. J. Obstet. Gynaecol. Can. 2009; 31: 863–867. 35. Werner Han Pettker i wsp.: Universal cervical-length screening to prevent preterm birth: a cost-effectiveness analysis. Ultrasound Obstet. Gynecol. 2011; 38: 32–37. 36. Wylie Davidson Batra M., Reed Method of delivery and neonatal outcome in very low-birth weight vertex-presenting fetuses. Am. J. Obstet. Gynecol. 2008; 198:
poród w 30 tyg