Z roku na rok dostęp do informacji na temat współżycia - głównie dzięki internetowi - jest coraz łatwiejszy. - Coraz częściej jednak po prostu odkładamy macierzyństwo na "za kilka lat". Mam 4,5 miesieczna corke, jestem po cc i ostatnio ( 2 dni temu) zaszalelismy z mezem ( karmie piersia) i dopiero teraz do mnie dotarlo, ze moglam zajsc w kolejna ciaze:/ na drugi dzien zauwazylam Cała aktywność; Strona główna ; DOM I RODZINA ; Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci ; jestem zalamana zrobilam rano test i jestem w ciazy nie mamy warunkow Witam mam pewiem problem ma 24 lata bardzo z mężem chcemy mieć dziecko ale nie wiem czemu nie moge zajsć w ciąze. Przez 2 lata brałam tabletki antykoncepcyjne przerwałam niecały rok temu EKSPERT. Nie. Odpowiedź została zedytowana. EKSPERT. Moim zdaniem nie jesteś w ciąży. Możesz, pozwalam. Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: Czy moge zajśc w ciąze? Rok bezskutecznych starań o zajście w ciążę nie oznacza jeszcze bezpłodności. To najczęściej niepłodność, czyli zaburzenie, które można wyleczyć. Jakie badania zrobić? Zalamana, nie mozesz sie nastawiac, ze zajdziesz w 1 cyklu staran, bo zwariujesz. Cykle bezowulacyjne sie zdarzaja nawet w normalnych okolicznosciach (podobno srednio 1-2 razy w roku). Mozliwe tez, ze troche Ci sie rozchwialy hormony po poronieniu i bedziesz musiala brac suplementy, np progesteron - no ale to juz lekarz Ci powie po wynikach Zd6Ku. Dziewczyny pomózcie!!!Nie wiem co mam myslec, rok temu urodzilam dziecko, zarzekałam sie ze od tamtej pory nie zajde w ciaze, bo nie chce miec wiecej dzieci, a teraz musze czekac do 16 listopada zeby byc pewna ze nie jestem, a dokladniej, od dluzszego czasu wstrzymujemy sie z mezem, bo boimy sie ze znowu moge byc w ciazy, maz nie lubi “gumek”, wiec sex bez tego odpada, natomiast cos nam w srode odbilo, okres dostalam 16 paźdzernika, skończyl mi sie ok 22 października, a dwa dni pozniej kochalismy sie bez zabezpieczenia, maz nie uwazal i polowa tego co z niego wyleciala wleciala do mnie, teraz jestem cala w nerwach bo jak bede w ciazy to sie zalamie, jestesmy teraz na etapie kupna mieszkania, drugie dziecko by nas dobilo, z reszta nie mialo go byc w planach, troche nie chce dopuscic do mysli ze zajde w ciaze, bo po pierwsze mam w miare regularne cykle tj. 31-33 dni, wiec owulacja powinna byc dopiero ok 1 listopada, śluzu żadnego nie widze, tzn płodnego,jest parę “ale”: zrobilam w piątek test owu, wyszedl pozytywnie, pobolewa mnie brzuch, kłuje jak na owu, mam same czarne mysli i jesli dowiem sie ze jestem w ciazy to nie wiem co zrobie…podobno faza lutealna, czyli okres pomiedzy owu a miesiaczka jest staly i wynosi 14 dni, wiec nie czas jeszzce u mnie na owulacje, to czemu test wykazal ze jest, lub zaraz bedzie (wierzuc testom owu??) i czemu pobolewa mnie brzuch, mam sie czego bac??? czy w cyklach 31 dniowych min. moge zajsc w ciaze drugiego dnia po skonczonej miesiaczce??? pytanie troche jak niedoświadczonej malolaty, ale ja sie naprawde boje, nie chce drugiego dziecka, nie po to doprowadzalam sie do takiego stanu fizycznego w jakim teraz jestem, aby znowu zachodzic w ciaze…. Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 46 6 Nie wiem czy juz kiedys powstal taki temat, ale wydaje mi sie wazny. Otóż szukam dziewczyn ktore lecza sie badz maja rozne objawy nerwicy. Chciala bym zeby to byla grupa wsparcia. Sama zmagam sie z problemem nerwicy lękowej. Jak sobie dziewczyny radzicie z tym problemem.? Czy macie jakies sposoby na lagodzenie ataku? Czy ciaza spowodowala ze ataki sie nasilily. Ja mialam z rok spokoju od wiekszego ataku. Az do dzis. Nie wiem czy to ze biore duphaston moglo nasilic objawy. W sobote mam robic test ciazowy. Bardzo chce byc w ciazy. Staram sie z mezem 7 lat. Jedna ciaze poronilam. Od tamtej pory noe moge zajsc. Czasem mysle ze strach przed ciaza mnie zablokowal. Bo pomimo ze chce miec dziecko to sie boje tej ciazy. Czy ktoras tez tak ma? Pozdrawiam wszystkie starajace sie i te ktorym sie udało:) Postów: 46 6 Postów: 629 237 Monic35 wrote: Nie wiem czy juz kiedys powstal taki temat, ale wydaje mi sie wazny. Otóż szukam dziewczyn ktore lecza sie badz maja rozne objawy nerwicy. Chciala bym zeby to byla grupa wsparcia. Sama zmagam sie z problemem nerwicy lękowej. Jak sobie dziewczyny radzicie z tym problemem.? Czy macie jakies sposoby na lagodzenie ataku? Czy ciaza spowodowala ze ataki sie nasilily. Ja mialam z rok spokoju od wiekszego ataku. Az do dzis. Nie wiem czy to ze biore duphaston moglo nasilic objawy. W sobote mam robic test ciazowy. Bardzo chce byc w ciazy. Staram sie z mezem 7 lat. Jedna ciaze poronilam. Od tamtej pory noe moge zajsc. Czasem mysle ze strach przed ciaza mnie zablokowal. Bo pomimo ze chce miec dziecko to sie boje tej ciazy. Czy ktoras tez tak ma? Pozdrawiam wszystkie starajace sie i te ktorym sie udało:) Witaj Monic, ja też mam nerwice lękowa. Pojawiła się gdy Poroniłam pierwszy raz i za drugim razem gdy Poroniłam się nasiliła. Miałam różne zawroty głowy, serce mi bilo jak oszalale, ciężko mi się oddychało, szum uszu, panika. Ciągle płacz. Ja poradzić sobie nie mogłam. Z rodziną ciężko było. Mieszkaliśmy z teściami i tam wsparcia nie dostałam... To był bardzo ciężki czas. Potem zmarł mój tata i wszystko naraz. Ja byłam u lekarza psychiatry po leki na uspokojenie i jak ręka odjoł. Pomogło od razu i stanęłam na nogi. Organizowałam dużo zajęcia by nie myśleć i być spokojna. Dużo spacerów i rozmów z mężem pomogło. Spotkania z przyjaciółką. Teraz nie mam ataków. Mam za to nerwobóle serca i szybkie bicie czasami. Ale leków nie biorę. Szybko mi przechodzi gdy szybko zajmę się czymś i czymś miłym Wiem że jest Ci ciężko. Polecam wybrać się do specjalisty. Twój maluszek potrzebuje spokojnej mamusi. Życzę Ci dużo siły, spokoju i duxo radości. Będzie lepiej zobaczysz! 😊 Postów: 46 6 Lili❤️ wrote: Witaj Monic, ja też mam nerwice lękowa. Pojawiła się gdy Poroniłam pierwszy raz i za drugim razem gdy Poroniłam się nasiliła. Miałam różne zawroty głowy, serce mi bilo jak oszalale, ciężko mi się oddychało, szum uszu, panika. Ciągle płacz. Ja poradzić sobie nie mogłam. Z rodziną ciężko było. Mieszkaliśmy z teściami i tam wsparcia nie dostałam... To był bardzo ciężki czas. Potem zmarł mój tata i wszystko naraz. Ja byłam u lekarza psychiatry po leki na uspokojenie i jak ręka odjoł. Pomogło od razu i stanęłam na nogi. Organizowałam dużo zajęcia by nie myśleć i być spokojna. Dużo spacerów i rozmów z mężem pomogło. Spotkania z przyjaciółką. Teraz nie mam ataków. Mam za to nerwobóle serca i szybkie bicie czasami. Ale leków nie biorę. Szybko mi przechodzi gdy szybko zajmę się czymś i czymś miłym Wiem że jest Ci ciężko. Polecam wybrać się do specjalisty. Twój maluszek potrzebuje spokojnej mamusi. Życzę Ci dużo siły, spokoju i duxo radości. Będzie lepiej zobaczysz! 😊 Dziękuje 🥰 kiedys chodzilam do psychiatry. Ale on tylko potrafil zwiekszac dawki lekow. Od ktorych w koncu sie uzaleznilam. Pewnie dalej by mnie nimi faszerowal gdyby nie to ze juz nie przyjmowal w mojej przychodni i poprostu tak z dnia ma dzien przestalam chodzic do specjalisty. Teraz nie biore zadnych lekow. Maz cierpliwie znosi moje "humorki" i ataki. Jestem mu za to wdzieczna. Tylkp na niego moge liczyc Postów: 68 16 Też miałam nagła i ostra nerwice 2 lata temu. Przylaczyły sie do tego starania,.ale reż choroba taty. Byly silne zawroty głowy,.szum w uszach, bezsennośc,.uczucie ciezkosci w sercu i klatce trwajace nieraz cale dnie, brak mozliwosci zlapania tchu. Nie bylam u lekarza, tylko z tym szumem usznym, bo bardzo mnie meczyl. Ale wzielam 2 tyg urlopu w pracy i ciut pomoglo..ale po powrocie do pracy objawy znow sie nasilily. I wtedy okazalo sie, ze jestem w ciazy. I to ciaza mnie wyleczyla. Nie wiem, czy hormony ciazowe, czy to, ze byl ze mna caly czas ktos pod sercem😊❤😘🍀 Tak ze ciaza moze bardzo zalagodzic objawy. Mi pomogla. Oczyeiscie byl strach o Maluszka, ale keki juz do dzis nie powrocily. I zycze Tobie, by tez tak sie stalo, by ciaza uwolnila Cie od objawow, bo nerwica to okropny stan:( Postów: 629 237 Monic35 wrote: Dziękuje 🥰 kiedys chodzilam do psychiatry. Ale on tylko potrafil zwiekszac dawki lekow. Od ktorych w koncu sie uzaleznilam. Pewnie dalej by mnie nimi faszerowal gdyby nie to ze juz nie przyjmowal w mojej przychodni i poprostu tak z dnia ma dzien przestalam chodzic do specjalisty. Teraz nie biore zadnych lekow. Maz cierpliwie znosi moje "humorki" i ataki. Jestem mu za to wdzieczna. Tylkp na niego moge liczyc No tak leki lepiej brać jakiś czas by Się nie uzależnić.. Też o tym myślałam. Nikt inny tego nie zrozumie co nie przechodził. Mąż jest razem z tobą i to wspaniałe uczycie ze rozumie. 😊 Też mam różne humorki i nie jeden by uciekł 😅 A na jakim etapie starań jesteście? Jaki jest wasz problem? Jeśli można wiedzieć 😊 Postów: 629 237 Lena235 wrote: Też miałam nagła i ostra nerwice 2 lata temu. Przylaczyły sie do tego starania,.ale reż choroba taty. Byly silne zawroty głowy,.szum w uszach, bezsennośc,.uczucie ciezkosci w sercu i klatce trwajace nieraz cale dnie, brak mozliwosci zlapania tchu. Nie bylam u lekarza, tylko z tym szumem usznym, bo bardzo mnie meczyl. Ale wzielam 2 tyg urlopu w pracy i ciut pomoglo..ale po powrocie do pracy objawy znow sie nasilily. I wtedy okazalo sie, ze jestem w ciazy. I to ciaza mnie wyleczyla. Nie wiem, czy hormony ciazowe, czy to, ze byl ze mna caly czas ktos pod sercem😊❤😘🍀 Tak ze ciaza moze bardzo zalagodzic objawy. Mi pomogla. Oczyeiscie byl strach o Maluszka, ale keki juz do dzis nie powrocily. I zycze Tobie, by tez tak sie stalo, by ciaza uwolnila Cie od objawow, bo nerwica to okropny stan:( Ciąża sprawiła, że stałaś się szczęśliwa i zmartwienia poszły na bok 😊 Gratulacje😍 Mam nadzieję, że wkoncu i nam się uda 🙏😊🍀 Monic35 lubi tę wiadomość Postów: 847 889 Monic35 wrote: Nie wiem czy juz kiedys powstal taki temat, ale wydaje mi sie wazny. Otóż szukam dziewczyn ktore lecza sie badz maja rozne objawy nerwicy. Chciala bym zeby to byla grupa wsparcia. Sama zmagam sie z problemem nerwicy lękowej. Jak sobie dziewczyny radzicie z tym problemem.? Czy macie jakies sposoby na lagodzenie ataku? Czy ciaza spowodowala ze ataki sie nasilily. Ja mialam z rok spokoju od wiekszego ataku. Az do dzis. Nie wiem czy to ze biore duphaston moglo nasilic objawy. W sobote mam robic test ciazowy. Bardzo chce byc w ciazy. Staram sie z mezem 7 lat. Jedna ciaze poronilam. Od tamtej pory noe moge zajsc. Czasem mysle ze strach przed ciaza mnie zablokowal. Bo pomimo ze chce miec dziecko to sie boje tej ciazy. Czy ktoras tez tak ma? Pozdrawiam wszystkie starajace sie i te ktorym sie udało:) Cześć Ja mam nerwicę lękową z objawami somatycznymi. Wiem Kochana jak trudne jest staranie się przy tej wredocie. Sama zastanawiam się, czy powodem tego, że od 1,5roku nie widziałam ani razu dwóch kresek jest zblokowanie się przez nerwicę. Też biorę duphaston, ale nie zauwazylam zeby jakos pogorszył moj stan. Ogólnie lepiej czuje sie zawsze w 1 fazie cyklu, w 2 fazie juz w zasadzie od poczatku czuje ze "nic z tego". Staram się nie brać leków teraz przy staraniach, ale nie wiem czy dłużej dam radę i czy nie będę musiała brać czegoś lżejszego, bo życie z nerwicą jest przechlapane. Dodatkowo widzę u siebie ostatnio początki depresji. Byłaś Kochana u psychoterapeuty? Czytałam też o hipnozie, podobno potrafi odblokować najbardziej zablokowane mysli i odczucia. Trzymam kciuki za Ciebie 💁‍♀️28 🙋‍♂️31 starania o pierwsze dziecko od owulacje potwierdzone monitoringiem, jajeczka rosną/ dosyć późna owulacja i krótka badania nasienia - morfologia 6%✔️ ruchliwe 80%✔️ bezwzględna ilość prawidłowych 22,8mln✔️ laparoskopia z histeroskopią, udrożniony lewy jajowód, brak endometriozy sono hsg, lewy jajowód drożny, prawy przepuścił kontrast z lekkim opóźnieniem. ⏸️ 13dpo beta 80,2❣️ 15dpo beta 278,1 ❣️ 18dpo beta 2246 Postów: 847 889 Lena235 wrote: Też miałam nagła i ostra nerwice 2 lata temu. Przylaczyły sie do tego starania,.ale reż choroba taty. Byly silne zawroty głowy,.szum w uszach, bezsennośc,.uczucie ciezkosci w sercu i klatce trwajace nieraz cale dnie, brak mozliwosci zlapania tchu. Nie bylam u lekarza, tylko z tym szumem usznym, bo bardzo mnie meczyl. Ale wzielam 2 tyg urlopu w pracy i ciut pomoglo..ale po powrocie do pracy objawy znow sie nasilily. I wtedy okazalo sie, ze jestem w ciazy. I to ciaza mnie wyleczyla. Nie wiem, czy hormony ciazowe, czy to, ze byl ze mna caly czas ktos pod sercem😊❤😘🍀 Tak ze ciaza moze bardzo zalagodzic objawy. Mi pomogla. Oczyeiscie byl strach o Maluszka, ale keki juz do dzis nie powrocily. I zycze Tobie, by tez tak sie stalo, by ciaza uwolnila Cie od objawow, bo nerwica to okropny stan:( Mam bardzo podobne objawy do Twoich dawnych. Zawroty głowy męczą mnie od ponad roku, choc wszystkie badania wyszły OK:( Wspaniale, że udało Ci się zajść i dobrze to przeszłaś. Mam nadzieję, że u mnie będzie tak samo... 💁‍♀️28 🙋‍♂️31 starania o pierwsze dziecko od owulacje potwierdzone monitoringiem, jajeczka rosną/ dosyć późna owulacja i krótka badania nasienia - morfologia 6%✔️ ruchliwe 80%✔️ bezwzględna ilość prawidłowych 22,8mln✔️ laparoskopia z histeroskopią, udrożniony lewy jajowód, brak endometriozy sono hsg, lewy jajowód drożny, prawy przepuścił kontrast z lekkim opóźnieniem. ⏸️ 13dpo beta 80,2❣️ 15dpo beta 278,1 ❣️ 18dpo beta 2246 Postów: 130 30 She-Oak jest to australijskim krzew Postów: 68 16 Alisek93 zawroty głowy to okropna rzecz, czasem dochodzily do tego mdlosci:( unikalam spotkan i ludzi, bo mialam wrazenie, ze kazdy widzi, ze w tej glowie mi sie kreci. Tymczasem chyba nikt tego nie zauwazyl w pracy. I tez badania wszystkie dobre. Momentami nie mialam sily na nic. Wydawalo mi sie, ze sie wykoncze. Problemy ze zlapaniem tchu i napady leku. I wyobraz sobie, ze dopiero jak zaszlam w ciaze to wszystko praktyvznie od razu ustapilo. Wiem,.ze ta nerwica wzirla sie glownie ze staran o dziecko i klopotow, jakie na drodze napotykalam. W dodatku maz pracowal na wyjezdzie i kazdy miesiac byl walka o to, czy uda nam sie spotkac w okolicy owulacji. Do tego doszly zle wyniki badan nasienia meza i presja otoczenia z pytaniami "kiedy dziecko". No a potem choroba Taty to byla jak kropka nad i. W ciaze zaszlam niespodziewanie, nie liczylam na to, ze sie uda. To byl cykl, ktory totalnoe odpuscilam. I 2 kreski byly mega zaskoczeniem. Dlatego wiem,.ze wazne jest by dac sobie luz. Ale jak ten luz zlapac? to jest trudna rzecz. I na to niestety tez trzeba czasu. Teraz znow staram sie o dziecko. I szukam znow tego luzu... Postów: 46 6 Lili❤️ wrote: No tak leki lepiej brać jakiś czas by Się nie uzależnić.. Też o tym myślałam. Nikt inny tego nie zrozumie co nie przechodził. Mąż jest razem z tobą i to wspaniałe uczycie ze rozumie. 😊 Też mam różne humorki i nie jeden by uciekł 😅 A na jakim etapie starań jesteście? Jaki jest wasz problem? Jeśli można wiedzieć 😊 My zmezem staramy sie 7 lat 😔 tyle juz przeszlismy razem.... stracilam juz nadzieje ze sie uda. Wszystkie badania mamy ok. U mnie jedynie AMH tetaz wynosi O,4.... ale jak bylo lepsze tez sie nie udawalo.... czasem czuje się do niczego poprostu... Postów: 46 6 Alisek93 wrote: Cześć Ja mam nerwicę lękową z objawami somatycznymi. Wiem Kochana jak trudne jest staranie się przy tej wredocie. Sama zastanawiam się, czy powodem tego, że od 1,5roku nie widziałam ani razu dwóch kresek jest zblokowanie się przez nerwicę. Też biorę duphaston, ale nie zauwazylam zeby jakos pogorszył moj stan. Ogólnie lepiej czuje sie zawsze w 1 fazie cyklu, w 2 fazie juz w zasadzie od poczatku czuje ze "nic z tego". Staram się nie brać leków teraz przy staraniach, ale nie wiem czy dłużej dam radę i czy nie będę musiała brać czegoś lżejszego, bo życie z nerwicą jest przechlapane. Dodatkowo widzę u siebie ostatnio początki depresji. Byłaś Kochana u psychoterapeuty? Czytałam też o hipnozie, podobno potrafi odblokować najbardziej zablokowane mysli i odczucia. Trzymam kciuki za Ciebie Jakos ja nie wierze hipnozie🙄 ale jesli komus pomaga to super 😃 Jeszcze mialam nadzieje ze moze w tym cyklu sie nam uda zajsc.... gin dal mi zastrzyk zeby napewno byla owu.. biore duphaston... dzis mam 23 dc (przy 24 dniowych cyklach) temperatura spada, brzuch boli jak na @ 😕 czy to mozliwe ze biorac duphaston dostane @? Mam ostatni dzien wziasc go w sobote... testy sikane oczywiscie negatywne.... znow nic...😪 Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 czerwca 2021, 00:27 Postów: 629 237 Monic35 wrote: My zmezem staramy sie 7 lat 😔 tyle juz przeszlismy razem.... stracilam juz nadzieje ze sie uda. Wszystkie badania mamy ok. U mnie jedynie AMH tetaz wynosi O,4.... ale jak bylo lepsze tez sie nie udawalo.... czasem czuje się do niczego poprostu... Nie wolno Ci trącić nadzueii choć jest bardzo ciężko! Tam do góry mają swój plan na was i napewno będzie dobrze i wam się uda! 😊Trzymam kciuki za Was i zobaczysz będziecie mieć dzidzie. Pewnie przez te 7 lat robiliście masę badań.. A czy nasienie badaliscie oraz immunologie? My teraz zaczynamy badać i zobaczymy jak będzie.. Postów: 46 6 Lena235 wrote: Alisek93 zawroty głowy to okropna rzecz, czasem dochodzily do tego mdlosci:( unikalam spotkan i ludzi, bo mialam wrazenie, ze kazdy widzi, ze w tej glowie mi sie kreci. Tymczasem chyba nikt tego nie zauwazyl w pracy. I tez badania wszystkie dobre. Momentami nie mialam sily na nic. Wydawalo mi sie, ze sie wykoncze. Problemy ze zlapaniem tchu i napady leku. I wyobraz sobie, ze dopiero jak zaszlam w ciaze to wszystko praktyvznie od razu ustapilo. Wiem,.ze ta nerwica wzirla sie glownie ze staran o dziecko i klopotow, jakie na drodze napotykalam. W dodatku maz pracowal na wyjezdzie i kazdy miesiac byl walka o to, czy uda nam sie spotkac w okolicy owulacji. Do tego doszly zle wyniki badan nasienia meza i presja otoczenia z pytaniami "kiedy dziecko". No a potem choroba Taty to byla jak kropka nad i. W ciaze zaszlam niespodziewanie, nie liczylam na to, ze sie uda. To byl cykl, ktory totalnoe odpuscilam. I 2 kreski byly mega zaskoczeniem. Dlatego wiem,.ze wazne jest by dac sobie luz. Ale jak ten luz zlapac? to jest trudna rzecz. I na to niestety tez trzeba czasu. Teraz znow staram sie o dziecko. I szukam znow tego luzu... Super ze ci sie udalo zajsc w ciaze 😃 bardzo tez bym chciala zeby po tych 7 latach staran w koncu móc przytulic dzieciatko. Jeszcze mialam nadzieje ze moze w tym cyklu sie nam uda zajsc... temperatura spada, brzuch boli jak na @ 😕 czy to mozliwe ze biorac duphaston dostane @? testy sikane oczywiscie negatywne.... znow nie wyszlo i jestem zalamana 😞 Postów: 68 16 Monic35 uda sie na pewno, jak nie w tym cyklu to w ktoryms z kolejnych. Zrobcie moze jeszcze te immunologie, mi wyszedl zespol antyfosfolipidowy i pol roku przed tym zanim nam sie udalo zajsc bralam akard. Moze ten akard pomogl? Co do duphastonu to powinno sie ztobic test i dopiero go odstawic, bo odstawienie wywoluje okres. Powiem Ci, ze w cyklu, w ktorym nam sie udalo tez spadla mi 10dpo bardzo temp i czulam sie jak na okres, a tu 2 kreski Tak ze jeszcze roznie moze byc. Moze ten cykl nie jest stracony😊 Postów: 46 6 Lena235 wrote: Monic35 uda sie na pewno, jak nie w tym cyklu to w ktoryms z kolejnych. Zrobcie moze jeszcze te immunologie, mi wyszedl zespol antyfosfolipidowy i pol roku przed tym zanim nam sie udalo zajsc bralam akard. Moze ten akard pomogl? Co do duphastonu to powinno sie ztobic test i dopiero go odstawic, bo odstawienie wywoluje okres. Powiem Ci, ze w cyklu, w ktorym nam sie udalo tez spadla mi 10dpo bardzo temp i czulam sie jak na okres, a tu 2 kreski Tak ze jeszcze roznie moze byc. Moze ten cykl nie jest stracony😊 Duphaston biore do poniedzialku( i tego dnia robię bete. Plamenia na chwile ustapily. I skurcze tez. Zobaczymy co bedzie dalej. Testy sikane ujemne. Jestem ciekawa czy jutro spadnie bardziej temp czy nie.... Postów: 68 16 Monic, a ktory to bedzue Teoj dzien po owulacji? Bo moze te skurcze i plamienie implantacyjne bylo... Postów: 46 6 Lena235 wrote: Monic, a ktory to bedzue Teoj dzien po owulacji? Bo moze te skurcze i plamienie implantacyjne bylo... Dzisiaj jest 13 dzien po owulacji. Te bole brzucha zaczely mi sie wczoraj poznym popołudniem. Wiec trwaly mniej wiecej 24h. Teraz czuje takie cieplo z tej jednej strony. Postów: 65 26 Dziewczyny, które wspomniały o lekach: jakie leki konkretnie Wam zapisywano? insulinooporność (opanowana), niedoczynność tarczycy/Hashimoto (opanowane), hiperprolaktynemia czynnościowa (opanowana) depresja (opanowana), mutacje heterozygotyczne PAI-1 4G i MTHFR_677C>T, haplotyp HLA-DQ2( okresowo ANA 1:320-1:640, KIR Bx, przewaga Th1, kom. NK CD4/CD8= 1xCB, 2xporonienie 7 i 9 tydz. Zainteresują Cię również: Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu Karinka737 Rozpoczęty 23 Sierpień 2018 #1 Witam, mam 29 lat.. Zblizam soe do 30 tki a nie mam jeszcze dzieci. Od roku staramy sie o dziecko i nic. Lekarz kazal mi tylko jesc kwas foliowy i jod (mam mala tarczyce, tsh mi skacze raz 2 a innym razem 4 lub 5) wyniki pozostale w normie ft3 ft4 anty tg i anty tpo. Maz ma wnetrostwo ale jest plodny. Lekarz mowi ze mamy czas ale co jeszcze robic by zajsc w ciaze i jak zajde zebym nie poronila. Pozdrawiam reklama #2 Pojechać na wakacje, odstresować się i nie zamartwiać na zapas Z medycznych:uregulować tarczycę Rozumiem że poza tym wszystko ok? Ważne jest też jak często uprawiacie seks i czy znasz swoje ciało na tyle, by wiedzieć kiedy jest owulacja Ale psychika odgrywa tu ważną rolę stres jest najgorszym wrogiem #3 Witam, mam 29 lat.. Zblizam soe do 30 tki a nie mam jeszcze dzieci. Od roku staramy sie o dziecko i nic. Lekarz kazal mi tylko jesc kwas foliowy i jod (mam mala tarczyce, tsh mi skacze raz 2 a innym razem 4 lub 5) wyniki pozostale w normie ft3 ft4 anty tg i anty tpo. Maz ma wnetrostwo ale jest plodny. Lekarz mowi ze mamy czas ale co jeszcze robic by zajsc w ciaze i jak zajde zebym nie poronila. Pozdrawiam Warto wybrać się do kliniki leczenia niepłodności jeżeli Wasze starania trwają już rok i nic z nich nie wyszło. A mąż robił badanie nasienia? #4 Witam dziewczyny . pisze z swietna wiadomoscia jestem w ciazy juz leci prawie 6 miesiac starałam sie o dzidzie przypomne 2 lata, juz mialam wybierac sie do kliniki parents , gdyż szefowa nie puściła mnie potem znowu cos wypadło .... !!!! powiem wam dziewczyny ze nie musiałam isc , zaszłam w ciąże i wam powiem zaraz jaka jest najlepsza metoda. mam niedoczynność tarczycy hashimoto i lekka otyłosc chodziłam po lekarzach płakałam zaliłam sie .... mialam sprawdzane jajowody i to na nic.... bo okazalo sie ze jest wszytko ok. mąż zbadał tylko nasienie i było ok płakałam dzien noc dzien noc ze nie mogę zajsc w ciaze , nie cieszylam sie z niczego co mnie spotykało , nawet to ze z mojej rodziny osoby zaszły w ciąże . Depresja na Ramieniu .... Ale przyszedł taki moment kiedy powiedziałąm dość !!!!!!!!!!!!! dość tegooo ..... podleczylam tarczyce, unormowały sie hormony i tyle wystarczyło , uspokoiłam głowe mysli codziennie zajełam sie czymsc, nie myslałam o dziecku kochałam sie z mezem z przyjemnosci nie robilam zadnych juz testów owulacyjnych , sprawdzałam tylko sluż płodny i nic wiecej .... ! trawało to tylko miesiąć gdy odpusciłam juz na maxa miałam wszystko w dupie cieszylam sie z tego co mam myslałam o czymsc innym i to mi pomogło dziewuszki moje. w sierpniu spoznil mi sie okres 2 dni z głupa zrobilam test i co 2 kreseczki jedna bladaa ale ciaza i wiecie po tych długich staraniach cieszylam sie bardzo ale jak bym zaszła w ciaze wczesniej pewnie bym skakała po sufit a tu totalna byla zlewka .... bo ODPUŚCIŁAM dziewczyny , jesli macie tylko problem z tarczyca , lub hashimoto nie chodzcie po lekarzach nie wydajcie kokosów , nie chodzcie po zadnych parentsach klinikach nie myslcie o inseminacji .... poprosu odpuscie na pare miesiacy ... jesli nie macie powazniejszych schorzen .... a naprawde wam sie uda tylko musicie uspokoic głowke .... naprawdę psychika duzo robi .... a ja nie wierzyłam jak każąli mi odpuścić wiem ze Cieżko wiem naprawde wiem ale UWIERZCIE ! to naprawde działa ja juz nie mialam nadzieni zadnej na dzidzie .... zadnej !!! a jednak ..... <3 pozdrawiam #5 Pojechać na wakacje, odstresować się i nie zamartwiać na zapas Z medycznych:uregulować tarczycę Rozumiem że poza tym wszystko ok? Ważne jest też jak często uprawiacie seks i czy znasz swoje ciało na tyle, by wiedzieć kiedy jest owulacja Ale psychika odgrywa tu ważną rolę stres jest najgorszym wrogiem zgodze sie kolezanko z tobą w 100%%% <# przyszła mama #6 Skąd jesteś? Jeśli z Wrocławia i okolic to mogę polecić naprawdę świetnego ginekologa, który specjalizuje się w leczeniu niepłodności. Ginekolog Michał Witkowski. Świetny lekarz #7 jasani, też uważam, że warto pójść do lekarza. Invicta, Nowum czy Invimed. Ja osobiście w pierwszej się leczę. reklama Zalamana, nie mozesz sie nastawiac, ze zajdziesz w 1 cyklu staran, bo zwariujesz. Cykle bezowulacyjne sie zdarzaja nawet w normalnych okolicznosciach (podobno srednio 1-2 razy w roku). Mozliwe tez, ze troche Ci sie rozchwialy hormony po poronieniu i bedziesz musiala brac suplementy, np progesteron - no ale to juz lekarz Ci powie po wynikach badan. Przede wszystkim wez gleboki oddech i ustaw sobie w glowie, ze to pewnie zajmie kilka miesiecy. 6 miesiecy staran to norma! W kazdym cyklu owulacyjnym jest tylko 20% szans na zaplodnienie. Ja na Twoim miejscu zrobilabym badania hormonow, ale staralabym sie swoja droga - nie musisz tracic cyklu, w ktorym robisz badania przeciez A 30 to nie jest jakas magiczna granica! Jezeli zajdziesz w ciaze majac 30 lat i 1 miesiac, to przeciez nie bedzie to zyciowa katastrofa! Choc wiem, jak strasznie trudno uzbroic sie w cierpliwosc, gdy caly organizm krzyczy Ci, ze chcesz byc w ciazy i to teraz, zaraz, wczoraj Tez przez to przechodzialam i chodzilam po scianach z nerwow. Ale serio, muszisz poprzestawiac to sobie w glowie, bo stres przeszkadza w zajsciu w ciaze, a Ty sie takimi staraniami wykonczysz Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Witamod ponad 3 lat się leczę ponieważ mam wtórny brak miesiączki i wielotorbielowatość, a od ponad roku staramy się o dziecko i nie ma żadnych skutków Biorę tabletki na wywołanie okresu i owulacji, mam pęcherzyki ale one nie pękają tylko rosną i zamieniają się w torbiele i jest to straszny też mam 2 pęcherzyki, ale są już za duże Czy jest jakiś sposób na to żeby te pęcherzyki pękły ? Proszę pomóżcie mi bo nie wiem co robić Ostatnia edycja: 15-12-2008 11:13:00 Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Aniu, nie wiem czy czegos nie pomyle, ale inne forumowiczki pisaly, ze w przypadku gdy pecherzyki rosly ale nie pekaly wtedy dostawaly zastrzyk z pregnylem( chyba tak sie to nazywalo, ale moglam pomylic...) Jesli bierzesz clo to po pierwsze powinnas miec MONITOROWANY CYKL! I to jest podstawa, bo nie pekajace pecherzyki to problem wielu pacjentek z clo. A jaki ma sens "hodowac" torbiele, jesli w odpowiednim momencie mozna zastrzykiem pomoc jajeczkom sie uwolnic!? No ale wlasnie do tego potrzebny jet monitoring... Ja sama biore clo i bardzo niepokoi mnie bol jajnikow. W czwartek mam monitoring i boje sie tego okropnie! Cos mi sie widzi, ze albo produkuje tyle pecherzykow, ze mnie az z tego jajniki bola, albo rosna mi tam jakies olbrzymy... Niedlugo sie dowiem... Forumowiczki kochane, czy ktoras z Was tak miala, ze bolaly ja janiki po clo???Ostatnia edycja: 15-12-2008 13:22:00 malpiczka Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! malpiczka bardzo Ci dziękuję , jutro idę do lekarza i spytam się Go dokładnie o ten lek, jestem pod stałą obserwacją i usg mam robione bardzo często, mnie też bolały jajniki jak miałam torbiele teraz też mnie bolą, dlatego się martwieOstatnia edycja: 15-12-2008 14:49:00 Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Witajcie,Anka - faktycznie jest tak jak małpiczka pisze, ze niektóre kobitki chodują pęcherzyki które nie pękają, wtedy podaje się zastrzyki pregnylu albo ovitrelle (o tym ostatnim i o ogólnej "zasadzie działania" poczytaj np do clo to faktycznie przydatny jest monitoring zwłaszcza na początku aby ustalić skuteczną dawkę i zobaczyć czy faktycznie dochodzi do owulacji, dla mnie np skuteczną dawką okazało się dopiero 3xpo jednej tabletce (w komplecie z metformaxem i potem luteiną), przy mniejszych śladu pęcherzyka nie byłoMałpiczko bólu żadnego nie odczuwałam, ale ja generalnie jestem "bezobjawowa" i skutki uboczne mnie raczej nie tykają, także może się ktoś inny wypowie...ale nie bój się, być moze to jednak dobry objaw, że lek działa? Ostatnia edycja: 15-12-2008 16:46:00 Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Cześć dziewczynkiwidzę że wątek dalej się rozwija witam nowe staraczkiU mnie narazie bez zmian narazie oczekuje @ czuje się jak autobus jestem 3 dni przed i piersi bola mnie jak szlak podbrzusze także ...Wizyte mam w ten piątek takze okaże się czy wszystko ładnie się pogoiło po laparo ......'pozdrawiam was serdecznie [addsig]Ostatnia edycja: 15-12-2008 18:51:00 Małgos Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Witajcie ja narazie nie mam o czym pisac, gdyz u mnie wszystko bez zmian. dzidzi narazie jak nie bylo tak nadal nie ma - za to @ pojawiaja sie co miesiac. Witam nowe forumowiczki. szkoda, ze jest nas coraz wiecej, az sie smutno robi na sercu. tyle jest nastolatek, ktore wpadaja gdzies na imprezach, albo kobiet, ktore zaszly i zamiast sie cieszyc to pisza co one teraz biedne maja zrobic bo wcale ciazy nie wiem co sie ostatnio ze mna dzieje. Z jednej strony bardzo sie ciesze ze wzgledu na zblizajace sie swieta, a z drugiej wpadam w melancholie i jakos mi tak smutno, ze ciagle nic. Pozdrawiam serdecznie i trzymam za was kciuki,moze ktorejs z was oprocz alessy i justynki sie chociaz edycja: 15-12-2008 22:48:00 Ciąża pozamaciczna – czym jest i jakie są jej przyczyny? Ćwiczenia w okresie ciąży i połogu. Część 3. Gimnastyka w II okresie ciąży Otyłość w ciąży - o czym warto pamiętać? Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Mayka1981 dopiero w tym miesiacu dostalam regularny okres...tak mialam rozregulowany... tak pragniemy tego malenstwa ze... jestem zalamana... zapisalam juz sie do ginekologa ale dopiero na styczen Ostatnia edycja: 15-12-2008 23:11:00 Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Mayka1981 - Dziękuję za informację na pewno poczytam sobie o tych zastrzykach, dziś idę do lekarza, a jajniki mnie bolą coraz bardziejDziewczyny cieszę się że mogę z Wami popisać, bo Wy jak nikt mnie rozumiecięDziękuję za wszystko i PozdrawiamOstatnia edycja: 16-12-2008 07:19:00 Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Dziewczyny, dzis to ja mam pytanie... Czy przed przepisaniem Wam luteiny mialyscie robione jakies badania hormonalne? I jakie jest dawkowanie tego leku podjezykowo; chodzi mi o dni cyklu i ilosc? To jest dla mnie wazne, bo mieszkam w Stanach i nie wiem jakie jest tutaj podejscie do tego leku a naczytalam sie, ze naprawde moze pomoc zaciazyc. No i mam luteinke od polskiej sasiadki, ktora ma tego mnostwo bo sama sie leczy juz od lat. I jesli by to nie zaszkodzilo to moze sama bym to sobie zapodala??? Czy jest to rozsadne, co myslicie???Ostatnia edycja: 16-12-2008 13:25:00 malpiczka Dlaczego nie mogę zajść w ciążę ???Pomocy ! Małpiczko, ja miałam badania hormonalne ale niekoniecznie przed luteiną tylko ogólnie,luteina to w końcu syntetyczny progesteron - taki sam jaki wytwarza ciałko żółte powstałe po owulacji i w czasie całej ciąży a tzn że nie może być go za dużo (1 połowie cyklu prawie wcale nie ma progesteronu), jeżeli jest za mało to mogą być problemy z utrzymaniem ciąży i to świadczy także pośrednio o braku owulacji...oczywiście nie polecam brania jakichkolwiek leków bez konsultacji z lekarzem, ale ja miałam dawkowanie 2xdziennie po 1 tabletce w 18-28dniu cyklu a potem 3x po jednej w 16-26dniu,chodzi o to aby nie brać luteiny przed owulacją bo możesz ja sobie zahamować - także jeżeli wiesz kiedy masz owu to powiedzmy dwa/trzy dni po... 1 przez przez 10 dni, potem odstawiasz i przychodzi @ (ALBO I NIEdziecku na pewno nie zaszkodzi, pytanie czy nie przeszkodzisz w swojej owulacji...Ostatnia edycja: 16-12-2008 14:22:00 «‹...3334353637...›»z 50Zobacz inne dyskusje Mięsiste skrzepy- to poronienie, czy coś innego? Okres spóźnił mi się ponad tydzień, a kilka dni przed planowaną... Badania Glukozy Witam. Potrzebuje pomocy do ginekologa mam dopiero za tydzień, a tak bardzo się... Ciąża po pettingu Witam, ostatnio uprawialiśmy petting. On doszedł na moje narządy płciowe,... Belara krwawienie Witam. Jestem 10 miesięcy po porodzie. Na początku brałam tabletki Vibib....

nie moge zajsc w ciaze jestem zalamana